09.05.2016

SPRING KITCHEN



Hej, hej!
Trochę mnie tu nie było, nawet jeszcze więcej niż trochę- całe pół roku… i dzisiaj czuję się jakbym na nowo zaczynała pisać bloga:) Ale temat oczywiście pozostaje ten sam: Kalinki. 
Nasze ukochane letnisko- dzisiaj po generalnych, wiosennych porządkach, czyściutkie, pachnące i… przemeblowane. 
Główna zmiana to nowa rola starej biblioteczki, którą postanowiłam zamienić na kuchenny kredens.
Przemalowałam ją w tamtym sezonie na biało i początkowo stała sobie w kącie salonu. Jednak nie byłam przekonana, że to jest właściwe dla niej miejsce i od jakiegoś czasu myślałam, czy nie nie przestawić jej do kuchni. Co oczywiście zrobiłam zaraz po sprzątaniu:)
Dobrze będzie z takim meblem?



Wprowadziłam też nowe, wiosenne kolorki- dużo błękitu, turkusu i piękną, trawiastą zieleń, 

Ten zielony kolor pojawił się dzięki cudnemu dzbankowi i kultowej miseczce z dzióbkiem w nowym kolorze Meadow Green z mojej ulubionej serii Mynte od  Ib Laursen.










Tarta ze szparagami, truskawki i rabarbarowy kompot + nowy kosz piknikowy 
= bardzo udana niedziela:)






















Pięknej wiosny Kochani!


44 komentarze :

  1. ja to bym tam mieszkała cały rok:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w zasadzie tez:) Tylko niestety letnisko jest za daleko od mojej pracy, wiec codzienne dojazdy nie wchodzą w grę; a poza tym moj małżonek postanowił nie ocieplać tego domku, kiedy rok temu robił elewację i zimą panuje tu temp ok 0 stopni C:)

      Usuń
  2. Wspaniały klimat i ile uroczych kubków ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznaję się- mam słabość do kubeczków:))

      Usuń
  3. Piękna kuchnia, dla mnie ideał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ja bardzo ją lubię- szczególnie jak wracam do niej po długiej zimie:)

      Usuń
  4. Ślicznie ,tak sweet :) pozdrawiam Lidka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. thx:) tak własnie mialo być- wiosennie, pastelowo i slodko:))

      Usuń
  5. Ślicznie ,tak sweet :) pozdrawiam Lidka

    OdpowiedzUsuń
  6. To szkoda, że się nie nadaje do całorocznego zamieszkania, bo masz tam przecudnie. Też nie ruszałabym się z niego, chyba że do sklepu hihi
    Serdeczności :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie mam takiej opcji- żeby chodzić do sklepu, najpierw muszę iść do pracy:))

      Usuń
  7. Jak cudnie, że wróciłaś :) Tak czułam, że wiosna Cię przyciągnie do nas z nową porcją Kalinkowych cudów :) Pięknie jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiosna na Kalinkach jest urocza i aż żal by było jej nie uwiecznić na zdjęciach:)

      Usuń
  8. Oh- krásná jarní kuchyň!!! Jarka

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudownie kredens się wpisał w całą kuchnię:-) Jest pięknie u Ciebie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej cieszy mnie, że uratowałam życie tego starego mebla i nadal może mi służyć:)

      Usuń
  10. Uff, już się bałam, że porzuciłaś blogowanie na zawsze! Wspaniała, promienna kuchnia! A ponieważ widzę tam trochę niebieskości i turkusów - zapraszam Cię na Powoluśku gdzie właśnie w kolorowej rozdawajce jest do zgarnięcia coś turkusowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aldonko! To prawda, że moja blogowa nieobecność była baaardzo długa i przyznam się , że kilka razy myślałam o zamknięciu bloga, ale doszłam do wniosku, że szkoda byłoby mi zrezygnować z czegoś, co bardzo lubię:)

      Usuń
  11. Cudownie, że wróciłaś!:-) Bo kim mielibyśmy dalej się inspirować... i na czym zawiesić oko;-). Kuchnia z moich marzeń! Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki podwójne Dwoje Takich:))

      Usuń
  12. Witam.Jest po prostu pięknie, mam pytanie szukam takiego stojaka na kubki, można wiedzieć gdzie był kupiony.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stojak jest od Ib Laursen- a kupiłam go w sklepie fromnord.pl

      Usuń
  13. Ślicznie! Świeżo, jasno i uroczo. Kredensik pasuje ekstra.

    OdpowiedzUsuń
  14. takie miejsce to prawdziwy azyl ... od codzienności :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiesz mam wrazenie, ze w tych Waszych Kalinkach, to sie czyszci, w sensie-resetuje umysl.Tak spokojnie, lagodnie, pieknie, no.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ogromnie się cieszę, że wróciłas!!!!jak zawsze cudownie i inspirująco!

    OdpowiedzUsuń
  17. PIęknie jak zawsze Kalinko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedy patrzę na te zdjęcia nasuwa mi się jedno określenie – sielsko-anielsko. Ciepła biel wzbogacona o pastelowe akcenty nadaje szalenie optymistyczny, wiosenny efekt. Aranżacja jest jasna i przytulna, to taka wnętrzarska „udana niedziela” : ) Bielony kredens świetnie się tu wkomponował, będzie w sam raz na kuchenne utensylia, a przy okazji dodaje lekko rustykalnego uroku. Z pewnością po weekendzie ciężko Wam upuszczać to miejsce ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak właśnie tam miało być w założeniu- jasno, świetliście i świątecznie- w koncu ma to być miejsce wypoczynku...

      Usuń
  19. piękne zdjecia, cudnie u Ciebie. chciałabym tak umieć robić zdjęcia i mieć tak czyściutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Kalinkach jest rzeczywiście wyjątkowo czysto, bo tam nie zdążymy nabałaganić przez letnie i wiosenne weekendy:)

      Usuń
  20. Hej. Czy kot jeździ z Wami do Kalinek czy zostaje w domu? Pytam, bo bede miała kota i nie wiem czy go wozić na działkę i czy to nie stresuje za bardzo zwierzęcia.

    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasze koty jeżdżą z nami, kiedy wyjeżdżamy tam na dłużej; natomiast kiedy jedziemy na 1-2 dni raczej ich nie zabieramy, bo strasznie si awanturują w samochodzie:))

      Usuń
  21. Wspaniała kuchnia. Mogłabym w niej chętnie pracować, a nie jest to moje ulubione pomieszczenie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Zawsze mnie ujmuje ta kuchnia i nazwa " Kalinki" jest piękna :)
    Twoja kuchnia w każdych dodatkach i kolorach wygląda cudnie :)

    A.

    OdpowiedzUsuń
  23. Poczułam się jak w niebie. Genialne!

    OdpowiedzUsuń
  24. marzę o takim mieszkaniu, jest piękne... Takie białe, przestronne i świąteczne

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kalinka