23.01.2014

Lulu, winter & Løv



Lubicie taki solidny mróz?
 Bo ja bardzo:) Szczególnie jeśli oprócz mrozu jest duuużo śniegu i słońce- 
czyli wymarzona pogoda na zimowe spacery- no i oczywiście na narty.
Fajnie jest tak porządnie zmarznąć, potem ogrzać się przy kominku, napić gorącej herbaty lub grzanego wina, otulić się pledem siedząc w miękkim fotelu...

 tych wszystkich niewątpliwych przyjemności związanych z mroźną pogodą nasza Lulu zdecydowanie najbardziej lubi wtulić się w ciepły, wygodny fotel:) Od kiedy zaczęły się mrozy wychodzi na dwór tylko na chwilę i szybciutko wraca do domu, chociaż na co dzień jest bardzo aktywnym, outdoorowym kotem









A kiedy już podstępnie zajmie miejsce w moim  fotelu, po kilku chwilach zamykają jej się zielone ślepka i zasypia... 
I śpi kilkanaście godzin na dobę:)











A ja ponownie uległam herbacianej pokusie i zamówiłam zapas herbaty Løv Organic.
Løv to po skandynawsku "liść", ale dla mnie ta herbata to absolutna loveIn love with Løv;-/ 

Zachwycona jestem szczególnie zimową, pikantną herbatą Winter in Løv, pachnącą migdałami, imbirem i cynamonem, delikatnie słodką dzięki lukrecji; z piękną teksturą grubo zmielonych ziaren kakao. 
Idealna na mroźne, zimowe dni. 
Jest doskonała- UWAGA!- z... mlekiem. Przypomina wtedy trochę hinduską Chai Masala
















Herbata: Løv Organic
Kubek, dzbanek i serwetka: Green Gate
sitko do zaparzania herbaty IKEA
lampion: BelleMaison
Mysz: Sia





Trzymajcie się cieplutko
Pa!

Kalinka



63 komentarze :

  1. Beautiful pictures and beautiful cat. With the mouse together nicely harmonization. Andrea

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczne zdjęcia... a kiciunia cudna:)
    Każdy post czytam i przeglądam z zapartym tchem. Ja również kocham Green Gate i Ib laursen, marzę o kocie, otaczam się bielą... trochę nas łączy ;)
    Mam pytanko:gdzie można zamówić herbatkę Løv Organic???
    Mój mąż co prawda jest chwilowo w Norwegii ale w tak małym portowym miasteczku w którym jest jeden sklep a w nim niestety nie ma tych herbat :( Byłabym wdzięczna za podpowiedz gdzie można je zamówić.
    Pozdrawiam serdecznie
    Stała podczytywaczka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Sylvii- dzięki za odwiedziny i wszystkie miłe słowa:) Szczególnie jeśli chodzi o kicię- bo to moje oczko w głowie:)))
      Herbatki zamawiałam w firmowym sklepie internetowym, do którego podałam linka. Przesyłka z Francji kosztuje ok 12 euro- jeśli zamawiasz od razu większą ilość, z kilkoma innymi osobami, to koszty przesyłki przestaja byc zabójcze:)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedz :)

      Usuń
  3. Ależ Ci zazdroszczę Mruczka :) I taaak , masz rację - po zimowym , mroźnym spacerze nie ma nic lepszego aniżeli ciepłe pielesze kochanego domu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lulcia jest najprawdziwszą znajdą- przybłąkała się do nas tego lata na Kalinkach i tak juz jest z nami prawie pół roku:))
      po raz pierwszy pisałam o niej tutaj:
      http://summerhouse-kalinki.blogspot.com/2013/08/remontowe-lato.html

      Usuń
  4. Gdzie można kupić tą herbatkę cud;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam w sklepie internetowym Løv - w odpowiedzi do komentarza Sylvii napisalam dokładnie co i jak.

      Usuń
  5. słodki kociak i słodka harbatka ;)
    w sam raz na nastane dni :)
    pozdrawiam cieplusio!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Kalinko,
    Jestem po dluzszej nieobecnosci i nadrabiam expressowo:)

    Koteczek jest przeuroczy i slonik towarzysz takze!! Ja tez uwielbiam takie poranki z pyszna kawa lub herbata czy wieczory z grzanym winem, ktore jest moja "guilty pleasure" :)
    Te herbatki zachwycaja opakowaniem ale jeszcze nie probowalam.
    Poki co przywiozlam z Polski zapasy herbat z Five o'clock, moje ulubione cynamonowe Dilmah i Yunan z duza iloscia brzoskwini i moreli, ktora aktualnie jest number 1!

    Bardzo podoba mi sie wpis noworoczny i sexowne czerwone buciczki:), uwielbiam zamsz!!!
    Idelanie piekne zdjecia jak zawsze:)
    Cudownego weekendu, pozdrowienia i serdecznosci z budzacego sie wlasnie Londynu
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cynamonowa Dimah to też jedna z moich ulubionych:) Buziaki Aniu!

      Usuń
  7. Do herbatek z mlekiem jeszcze się nie przekonałam, za to zdjęcia przepiękne, zawsze się nimi u Ciebie zachwycam :)
    A co do zimy, to dokładnie jak piszesz. Uwielbiam duży mróz, słońce i mnóstwo świeżego śniegu dookoła - nie dość, że krajobraz jest wtedy bajkowy to i zima piękna, a nie chlapa i ciapa z temperaturą oscylującą wokół zera ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z herbata z mlekiem to chyba jest tak jak z Anglią- albo sie lubi, albo nie:)

      Usuń
  8. Pokazałam Waszą kotkę mojemu synkowi i on rzekł: "Mama to Wacław przecież, a gdzie on teraz jest??" ( na wsi w letnim domku mamy koty dochodzące, o prawie identycznym kolorze sierści ;-)) - pozdrawiamy więc serdecznie Lulu. Herbatki z tej formy jeszcze nie miałam ale piszesz tak zachęcająco o niej, że wyjścia nie mam... muszę nabyć ;-). Buziaki ślę i udanego wypadu na narty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za pozdrowienia w imieniu Lulu:) Usciski dla synka!

      Usuń
  9. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować tej herbatki, ale muszę koniecznie ją zakupić ;) Smak o którym piszesz musi być rewelacyjny! A Lulu jest przesłodka! Moja Mila zimą też śpi kilkanaście godzin na dobę. Koty to mają słodkie życie ;)
    Pozdrawiam ciepło,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda- takiego życia to tylko pozazdrościć- też bym mogła tyle spać:)

      Usuń
  10. Kalinko... z tobą to okropnie ciężko!!!
    Jakby ktoś chciał się na tobie wzorować i naśladować w swoich wnętrzach no to kurcze by nie nadążył!!! :)
    Jak zwykle cudne ujęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę cie- przecież Lulu jest ta sama od pól roku! Tylko troche urosła:))

      Usuń
  11. Violu, piękna ta Twoja Lulu :-) i te Twoje szarości :-)
    Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kociak uroczy... herbatki nie znam, ale Twój opis brzmi zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesteś pierwszą osobą, którą podczytuje, która mówi, że lubi mróz :)
    Ja jestem jak Twój kociak, taką samą mam reakcję , wystawiłam bym nos na zewnątrz i uciekłabym pod kocyk ;) Piekna Lulu i wie co dobre;)
    Herbatka wygląda pysznie i aromatycznie
    Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię mróz, bo zwykle jak jest mróz, to jest też wtedy słońce, które lagodzi moje rozdrażnienie i zimową depresję spodowana brakiem swiatła:)

      Usuń
  14. Śliczna Lulu mogłaby w tym przesypianiu zimy dotrzymać towarzystwa mojemu Dyziowi :)
    Miłego dnia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ładnie by razem wygladali:))

      Usuń
  15. A nasz Czarek wręcz przeciwnie, im zimniej tym lepiej, za kotem nigdy nie nadążysz:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam herbatę z mlekiem zimą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z mlekiem zawsze- szczególnie Earl Grey:)

      Usuń
  17. Prawdziwa sielanka u ciebie...ja obecnie też pod kocykiem z herbatką...

    OdpowiedzUsuń
  18. jak fajna para
    mrozik ze słoneczkim i śniegiem lubie w górach
    a herbatki tej jeszcze nie piłam i mam na nia smaka ,ale ta przesyłka znaczy koszty mine powala ,ale jak dojade wreszcie do Berlina na pewno kupie sobie zapasik herbatki , której Ci w tym momencie pozytywnie zazdraszczam ;p
    pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak juz pisałam wyżej zamawiałam z kolezankami, więc koszty podzieliłyśmy na 3- wyszło jak za przesyłkę krajową:)

      Usuń
  19. hihiiLulu pod szczurkiem ubawił mnie do łez:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. ubolewam ,że mam alergię na koty, są piękne.
    Zdradzisz jakie masz aparat łącznie z obiektywem ? piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam alergię na kocią sierść i muszę brać leki, ale Lulcia jest warta takiego poświęcenia:)))
      A jeśli chodzi o aparat to od ponad roku mam Nikona D5100, zdjęcia robię zwykle kitowym zoomem albo częściej stałoogniskowym obiektywem 35 mm f/1.8G (Nikkor). Raczej nie używam trybu auto (nie lubię, a ten akurat nikon ma takie super programy tematyczne, że zielony guzik nie jest potrzebny), ani lampy błyskowej ( nie umiem fotografować z lampą:))

      Usuń
  21. Słodki ten Twój kotek,a herbatka bardzo smakowita:))

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak widzę Twojego kota, no to wypisz wymaluj mój zwierzak:) A ja właśnie wypoczywam pod pledem, z kubkiem ulubionej herbaty w ręce:D A kot śpi obok:)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana kotek jest prześliczny!!! :))))))))))) całowałabym go bez przerwy:)
    już od dawna mam ochotę na te herbatki...chyba też się skuszę:)
    buziaki i dobrego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym ją cały czas przytulała i obcałowywała, ale Lulu nie jest niestety zbyt wylewnym kotem i nie za bardzo lubi takie czułości:P

      Usuń
  24. Fajny ten Twój kot :) Pożycz go na trochę,ogrzeje mi kolanka i oddam ;P Już widzę reakcję mojego psa jak zobaczyłby kota w naszym domu...chata zdemolowana hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka demolka w domu to zawsze pretekst żeby małzonka namówić na mały remont:))

      Usuń
  25. A mój kocur wychodzi mimo mrozu.U nas nad morzem -20 a ten sobie spacerki uskutecznia.Ja dziś musiałam zrezygnować z biegania bo aż mnie zatykało.Więc rozumem Twojego kota.Jutro spóbuję wyjśc i pobiec 10 km ale coś czuję,że nie dam rady....mój kot jest bardziej wytrzymały:)Więc zamiast aktywności fizycznej wybiorę kino....ale ale właśnie a Ty nie jesteś na nartach????Przecież kochasz zimowe szaleństwo!!!MAm nadzieję,że trochę sobie pojeździsz!!!!?Buziaki,Zapomniałam,zapraszam na moje słodkie candy!!!No i do mnie na bloga bo zapomniałaś o mnie:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się spakowałam, zapakowaliśmy narty do samochodu i o świcie wyjeżdżamy- napiszę jutro albo pojutrze juz z Flechau:)
      Buziaczki!

      Usuń
    2. oczywiście miałam na myśli Flachau:)

      Usuń
  26. Och takiemu to dobrze;)
    Ja mam pieska i cierpię z powodu mrozu jak i jego pańcia;)) nie cierpię tego zimna, chyba że bym z domu wychodzić nie musiała...chce wiosny;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  27. Przesłodki kociak i jak pięknie pozuje ;)
    ojjj takiej herbatki z przyjemnością bym się napiła;)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzadko jej się zdarza pozować grzecznie, więc musiałam wykorzystać okazję:)

      Usuń
  28. BEAUTIFUL pictures...and a sweet cat!

    Love Titti

    OdpowiedzUsuń
  29. Violu, Lulu jest świetna:-) ach te śpiochy:-)))
    Mróz też uwielbiam i strasznie zazdroszczę Wam tych nart:-) póki co zostają mi łyżwy:-)
    Herbatki spróbowałam i potwierdzam, że są pyszne:-)
    Buziaki wielkie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pod Twoim wpływem postanowiłam reaktywować łyżwy:) Nie przyznam się publicznie po ilu latach:))))

      Usuń
  30. Jest zima, to zimno być musi - mam wtedy poczucie, że wszystko toczy się słusznym torem :D. W taki mróz siedzę pod pledem z Packiem u boku, grzejąc ręce na ciepłej filiżance z kawą, przemierzając sieć w tę i wewtę, czego mi więcej trzeba...
    Kiziam Twojego kocurka i życzę Wam cudnej niedzieli,
    pozdrawiam,
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda- zimą zimno, latem gorąco- tak powinno być i lepiej nie narzekać, bo znacznie gorzej jest kiedy wszystko się odwraca i np. śnieg pada na Wielkanoc:)
      myzianki dla Packa:)

      Usuń
  31. A cute cat.

    Thank you. Love love, Andrew. Bye.

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja nie lubię zimy, bo jestem strasznym zmarzluchem i nie mam żadnego sposobu na to, żeby było mi ciepło :( Ale zazdroszczę, że Ty lubisz, bo zima trwa w Polsce bardzo długo

    OdpowiedzUsuń
  33. Everything looks so cozy,I love winter and warm tea and home!
    Hugs
    Nely

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej :) "Troszkę" mnie nie było :) Ale mam do nadrabianiaaaaaa... Ale tu nic się nie zmienia :) pięknie i inspirująco jak było tak jest :) Ściskam!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam. Zapraszam do powstającego spisu blogów. spisiocenablogow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Kalinko i moje Drogie,

    zapraszam do mnie na Candy/Prezencik
    Wspanialego weekendu :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Candy jest urocze- już się zapisałam:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kalinka