29.06.2013

Summer break!



Kochani wszyscy!
Ogłaszam wakacyjną przerwę!  
W końcu zaczynamy wakacje- wyjeżdżamy już za klika godzin; na
kilkanaście dni wymarzonego odpoczynku, po ostatnich bardzo intensywnych tygodniach.
Walizki spakowane, noclegi "zaklepane"- wyruszamy na wędrówkę po Europie- cel główny- Bałkany:) 
Jeszcze w tym roku całą rodzinką, z  naszą dorosłą maturzystką;) 

Tak, tak:  już po maturze, od wczoraj znamy wyniki- są dobre, powiedziałbym nawet: celujące:)
 Jesteśmy z niej bardzo dumni:)
Teraz już tylko kilkanaście dni niepewności, do momentu kiedy uczelnie ogłoszą wyniki naboru na studia... 
Takie dni trzeba jakoś wypełnić, a krótki wyjazd jest chyba najlepszym pomysłem:




Zabieram kilka słonecznych gadżecików: nowy kostium kapielowy (z Calzedonii- od wczoraj jest tam wyprzedaż, zajrzyjcie koniecznie:), koralowy lakier do paznokci, duże ciemne okulary (TK Maxx), ulubiony naszyjnik ze sznureczków i pereł (zrobiła mi go przed rokiem Anetka z bloga Mak Bizuteria Sutasz- pasuje do wszystkich letnich rzeczy)





















Znikam na trochę, żegnam się z Wami cieplutko i pozdrawiam serdecznie

Buziaki!





25.06.2013

Mała romantyczna sypialnia



Nasza kalinkowa sypialnia  (podobnie zresztą jak pozostałe pomieszczenia w letniskowym domku) jest nieduża, żeby nie powiedzieć malutka. Widać to doskonale na zdjęciach: mieści się w niej dwuosobowe łóżko o szerokości 140 cm (Fjellse pomalowane na biało), a w roli szafki nocnej jak na razie stary taboret, bo większość szafek, jakie znalazłam jest za szeroka i nie mieści się obok łóżka. Jednak mimo tak niepozornych gabarytów (a może właśnie dzięki temu:)) sypialnia jest przytulna i bardzo dobrze się w niej śpi. Może też dlatego, że okno wychodzi na cienistą werandę i rano nie budzi nas ostre słońce. 




To sąsiedztwo werandy powoduje jednocześnie, że jest ona dość ciemna, więc tym roku dołożyłam jej jeszcze więcej optymistycznego i rozjaśniającego koloru żółtego
- to mój zdecydowany letni faworyt- w domu nie mam dość odwagi, żeby zastosować go w takiej ilości- w wakacyjnym domku mogłam zaszaleć:))

Ta żółta pasiasta pościel, narzuta w róże, kwiecisty, folkowy abażur (którego nie chciała już córka) i obrazki z roślinnymi motywami spowodowały, że w tym roku sypialnia nieoczekiwanie zrobiła się romantyczna:P  







Pościel Nyponros (IKEA)

Te duże obrazki z kwiatami (też IKEA) przez lata miałam w kuchni, ale ponieważ teraz wisi tam otwarta półka na kuchenne skarby i w domu nie miałam gdzie ich powiesić, a bardzo je lubię, więc zabrałam je na działkę i przymierzam w rożne miejsca-  jak widać na razie w sypialni, w rożnych konfiguracjach, ale nie do końca jestem przekonana, że tak jest dobrze:*






Do zagospodarowania pozostał mi jeszcze kąt przy szafie, gdzie stoi kosz- 
docelowo ma tam być półka na książki, ale ponieważ jest to miejsce za drzwiami, pólka musi być niezbyt głęboka, zrobiona na wymiar- mam już obiecaną, ale jak znam mojego męża, to jeszcze trochę czasu minie, zanim połka się pojawi:P




Pozdrawiam Was słonecznie
Kalinka:*




23.06.2013

Letniskowa łazienka


Witajcie Moi Drodzy!
Właśnie przed chwilą wróciliśmy z Kalinek, gdzie spędziliśmy cały weekend. Pogoda,jak zapewne wszędzie, była naprawdę piękna, więc mieliśmy już takie preludium do wakacji, na które wszyscy czekamy z utęsknieniem. Przede wszystkim odpoczywaliśmy, ale zrobiliśmy też co nieco. I tak np. w letniskowej łazience zawisła zasłonka prysznicowa, której tam bardzo brakowało- łazienka jest malutka (niecałe 4 m kw.), nie mamy w niej kabiny prysznicowej, tylko małą wannę i w czasie kąpieli woda zachlapywała wszystko dookoła. 
 Dość długo szukałam odpowiedniej zasłonki, bo chciałam żeby była nie tylko praktyczna, ale tez ładna. Poszukiwania w sklepach internetowych i stacjonarnych trwały kilka miesięcy:)
Zupełnie przypadkowo trafiłam na tę białą z żeglarskimi motywami w Leroy Merlin (byłam tam po żarówki:P). Drążek kupiłam w IKEA- ma jedną podstawową zaletę- nie trzeba go przykręcać do ściany, bo jest rozporowy, więc wystarczy ustawić odpowiednią długość i gotowe!








Motywy z zasłonki ładnie komponują się z dodatkami w łazience, które pojawiły sie tam już wcześniej.
Do poprawienia mam jeszcze zasłonkę na okno, która jest trochę za duza i źle się układa.






Tę figurkę pewnie znacie- moja rodzina nazywa ją "Kalinka":))




Udanego tygodnia dla wszystkich!

Pędzę zobaczyć co u Was, bo na działce nie mamy internetu i mam trochę zaległości

buźki!

21.06.2013

Sezon na czeresnie czyli goracy poczatek lata


Czereśnie to najbardziej smakowity owoc lata-
 chyba nie ma drugiego takiego pysznego i kuszącego: słodko-kwaśne, bardzo soczyste i aromatyczne. 
Na dodatek sezon na nie trwa tak krótko, że trudno im nie ulec i nie popełnić grzechu łakomstwa, objadając się nimi bez opamiętania. 

Ja w każdym razie tak mam (jak również pozostałe osoby w moim domu stanowiące poważną konkurencję przy misce czereśni:)) 







Ostatnio jednak zostaliśmy obdarowani taka ilością tych pysznych owoców, że postanowiłam  z ich części zrobić przetwory. Skorzystałam z pomysłu ze wspaniałej książki 
Rachel Khoo: "Mała paryska kuchnia", którą kupiłam kilka dni temu.

Nota bene książka jest świetnie wydana, z pięknymi zdjęciami przygotowywanych przez Rachel potraw i uroczymi rysuneczkami jej autorstwa- polecam gorąco wszystkim lubiącym gotować:)

Inspirując się przepisem na francuskie tosty z wiśniowo- bazyliowym kompotem zrobiłam 
czereśniowo- bazyliową konfiturę, którą smarowaliśmy uwielbiane przez naszą rodzinę, grzanki z chałki (przepis na grzanki tutaj)

Na konfiturę (1 słoiczek) potrzeba 0,5 kg czereśni, 50 g cukru i kilka gałązek bazylii (w całości)
Wszystko wkładamy do garnka i smażymy ok. 15 min., co jakiś czas mieszając. Po usmażeniu wyjmujemy gałązki bazylii i smarujemy grzanki. Pyszne z poranną latte!
  









Na koniec czereśniowego postu, w pierwszy dzień lata, życzę Wam Kochani udanego, słonecznego weekendu (i całego równie pięknego lata)!

buziaki:)


Ta piosenka Caro Emerald kojarzy mi się właśnie z takim gorącym latem: 





18.06.2013

Letni salon


Dzisiaj bez tzw. wprowadzenia- kilka zdjęć z pokoju dziennego w naszym wakacyjnym domku:


















Tacę na nóżkach i półeczkę z wieszakami na filiżanki kupiłam ponad miesiąc temu na Westwing 
(w dzień dość szczególny dla mnie, bo to był początek matur mojej najstarszej córki i chyba nie do końca kontrolowałam to co robię, ale zakup okazał się bardzo udany:))
pojemniczki na cukier, kawę i herbatę na wyprzedaży w BRW (kosztowały złotych 9!)
turkusowy dzbanuszek z serii Mynte od Ib Laursen u Małgosi w Redecor

porcelana ze wzorami indisch blau i china blau upolowana za grosze na allegro

dziki bez rósł przy drodze- pachnie jak nic innego na świecie:)

Stare ratanowe fotele pomalowałam wybielającym lakierem i dzięki temu złapały bardzo ładny odcień- chyba to samo zrobię ze skrzynią, która stoi obok kanapy:)








Pozdrawiam wszystkich cieplutko


15.06.2013

Summertime candy II


Witajcie Kochani!
Lato tuż, tuż; na dodatek w lipcu miną dwa lata od chwili kiedy napisałam swój pierwszy post w blogu KALINKI SUMMERHOUSE i myślę, że to dobry moment żeby zaprosić wszystkich na drugie, letnie candy- 
candy na lato 2013.
Mam dla Was piękny dzbanek w kolorach lata, zaprojektowany przez Jet- artystkę współpracującą ze znaną holenderską firmą Ter Steege (Jet by Ter Steege). 


 


Dzbanek jest duży (19 cm wysokości), bardzo pojemny (1,5 l), w środku różowy. 
Na pewno znajdzie się dla niego mnóstwo zastosowań.    

Zasady takie, jak zwykle w  candy: 
- komentarz pod postem
-podlinkowanie zdjęcia na Waszych blogach (dowolnie- zdjęcie nr 1 lub 3)
- oczywiście miło mi będzie jeśli przy okazji dołączycie do obserwatorów mojego bloga 

Na zgłoszenia czekam do 14 lipca 2013
Zapraszam serdecznie!







Pozdrawiam Wszystkich cieplutko
Kalinka




14.06.2013

Zapach lata...



Miałam dzisiaj zamiar napisać tylko o urodzie kwiatów peonii i ich pięknym, niezwykle intensywnym zapachu- mnie osobiście kojarzącym się z upalnym latem (kiedy jet gorąco peonie pachną znacznie intensywniej, niż wtedy kiedy jest chłodno). A te, które przyniosłam do domu pachną obłędnie, więc chyba w końcu przyjdzie lato...
Ale peonie to nie jedyna przyjemność jaką sobie sprawiłam; druga była w paczce, przyniesionej przez kuriera: piękny pojemnik od Lene Bjerre, który znalazłam w ofercie sklepu Casa Bianca.
Metalowy pojemnik Cosette w szare paski z gałązkami mięty był  od dawna obiektem moich westchnień- oczami duszy widziałam jak pięknie wygląda w mojej szaro-beżowej kuchni (tej "domowej":)) I nie pomyliłam się: jest nawet ładniejszy niż myślałam, a na dodatek bardzo duży i pojemny (jak widać na zdjeciu wielkości mojego ulubionego białego dzbanka Mynte od Ib Laursen).
Ale to nie koniec niespodzianek: Ania, właścicielka sklepu Casa Bianca do mojego zamówienia dołączyła jeszcze niespodziankę:piękny szklany lampionik w kolorze fioletowym (ale trafiła z kolorem!)  i katalog Lene Bjerre (tu). Dziękuję!






 






Ściskam Was i zmykam do pracy!
Buziaki!


P.S. A jutro zapraszam wszystkich na nowe, letnie "candy"

12.06.2013

GreenGate Autumn/Winter 2013


Trudno- nie zaczęło się jeszcze nawet lato, ale:
-ponieważ właśnie dzisiaj pojawił się online nowy katalog firmy Green Gate na jesień i zimę 2013
-i ponieważ mam ogromną słabość nie tylko do porcelany, ale do wszystkiego co produkuje GG
(co pewnie zauważyliście:)),
to postanowiłam od razu podzielić się tą informacją ze wszystkimi wielbicielami Green Gate.

Kolekcja jest piękna: dużo moich ukochanych szarości i beży, przeplatanych pastelami; kilka nowych wzorów- między innymi kratka i gwiazdki, których nie było dotychczas we wzornictwie GG. Do tego klasyczna, świąteczna paleta bieli i czerwieni i jesienne, śliwkowe fiolety
zresztą- zobaczcie sami...
























wszystkie fot. (i jeszcze więcej ) znajdziecie na stronie GreenGate


Ściskam Was i ponownie zagłębiam sie w ogladanie katalogu:))
Buźki!


P.S. Produkty GreenGate w Polsce dostępne są m. in. w takich sklepach internetowych (mogę je z czystym sumieniem polecić, bo korzystałam i jestem bardzo zadowolona z zakupów:))







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kalinka