15.09.2013

At Home With Marieke czyli ostatnia niedziela lata...



No cóż... Lato powoli się kończy i pewnie niewiele już będzie takich okazji jesienią, żeby wypić popołudniową herbatkę na  werandzie.
Chociaż może i jesień zaskoczy nas piękną, słoneczną pogodą:)





Póki co mogliśmy się nacieszyć naszą letniskową werandą, gdzie tylko dojrzewające ciemne winogrona przypominają, że jesień tuż, tuż... Było oczywiście nasze ulubione ciasto "ze ściereczki" (przepis tutaj) i nowe ceramiczne filiżanki, które mam już jakiś czas, ale tak długo czekałam z ich inauguracją na nową kuchnię na letnisku, że w końcu o nich... zapomniałam:P
Kiedy mi się o nich przypomniało z radością rozpakowałam sześć filiżanek, dzbanuszek na mleko i dwa talerze- taki nieoczekiwany prezent na koniec lata:)))
 Wszystko w romantyczną, sielską kratkę: białą i granatową- znak rozpoznawczy holenderskiej firmy
AT HOME WITH MARIEKE
 Żałuję, że nie mam do nich dzbanka na herbatę, ale zwykły, biały z supermarketu przykryty starą czapką na czajnik (z jednej strony kratka, z drugiej kwiatki) pasuje idealnie:)

Produktów At Home With Marieke nie można niestety kupić w Polsce, a szkoda, bo oprócz kraciastej ceramiki mają też piękne tekstylia w charakterystyczną kratkę.














Korzystając z popołudniowego słońca zrobiłam też  zdjęcia moim nowym skorupom w kuchni













A Wam Kochani jak minęła ostatnia niedziela tego lata?




48 komentarzy :

  1. Nawet zapomniałam, że to ostatnia niedziela kalendarzowego lata. Ja juz przywitałam w swoim serduchu jesien. Pada, pochmurno...a jednak jakąs taką radość mam na jesien:)
    Czerwono-niebeskie zestawienia bardzo mi sie podobają.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było dzisiaj co prawda bardzo pogodnie, ale w powietrzu czuć już jesień:)

      Usuń
  2. wygląda tak pięknie, że momentami aż nierealnie :) a komplecik w krateczkę jest cudowny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz jakiego mi smaka tym ciastem robisz, a ja siedzę za stosem chusteczek i siły nie mam się ruszyć z łóżka :) a tutaj w domu nawet skrawka czekolady

      Usuń
    2. Dużo zdrówka wobec tego:) Szkoda, że nie mieszkasz po sąsiedzku- podrzuciłabym Ci troche ciasta

      Usuń
    3. nawet nie wiesz jak w tej chwili tego żałuję :D aż muszę iść sobie coś upichcić :D

      Usuń
  3. pracowicie bo od rana sprzątałam i piekłam ciacho na przybycie gości :)
    u mnie królowało czekoladowe ze śliwkami :)
    u ciebie iście królewsko ale jednocześnie swojsko, uwielbiam takie klimaty! :)
    miłego początku jesieni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladowego ze śliwkami nigdy nie jadłam, ale połaczenie musi być świetne:)

      Usuń
  4. Skorupki pasują idealnie do Twojej nowej, jakże pięknej kuchni:)
    Niedziela, mimo, ze jeszcze letnia to u nas już zupełnie jesienna..kupiliśmy wrzosy, upiekliśmy szarlotkę..już się powoli godzę z odejściem lata i staram się znaleźć wszystkie najpiękniejsze aspekty jesieni..takiej złotej, pachnacej ciastem, herbatą i zakopanej pod kocem.
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  5. Te krateczki są powalające.
    Rano spacer, a po obiedzie malowanie mebelka a teraz tv i laptop. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie pożegnałaś lato!
    Teraz życzę takiej jesieni, jak u mnie na zdjęciach ;-)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne, cudowne, zachwycające ... no klasa!!!! A ja dzisiaj wdychałam powietrze na tężni ;) i też było fajnie :) Wspaniałe te Twoje skorupy!!!! ściskam!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wonderful kitchen pics!

    ♥ Franka

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne te filiżanki : )
    Moim małym marzeniem jest, aby jesień była słoneczna i bezdeszczowa. Woda to mój najgorszy wróg w dojazdach i powrotach na i z uczelni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja niedziela minęa leniwie i w blasku słońca. Bardzo takiej właśnie potrzebowałam:)
    A Twoje "skorupy" pięknie dopieszczają nową kuchnię:)

    OdpowiedzUsuń
  11. No ładnie to nazywać takie piękne naczynka skorupami:):):):)Mam nadzieję, że jeszcze nie raz zasiądziemy na werandzie(ja w ogródku)na kawce i ciasteczku. Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Choć to sumerhouse, to u Ciebie zawsze jest ślicznie! I miło patrzeć na piękną kolekcję nie w kropki i nie w gwiazdki ;)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem pewna , ze nawet jeśli nastanie jesień, to zorganizujesz piękny wypad rodzinny do Kalinek i jeszcze nie raz skorzystasz z tych pięknych "skorup" pozdrawiam serdecznie Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadłaś! Takie mamy wlaśnie plany:)

      Usuń
  14. Ahhh jaka piękna zastawa :) Herbatka od razu lepiej smakuje :)
    u mnie bardzo leniwa niedziela :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedno słowo...CUDNIE!!!A wpadasz do mnie czasami????

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię taką jesień. Z dobrym, szybkim ciastem, ciepłą herbatką pita na tarasie w ostatnich promykach słońca i w doborowym towarzystwie. U nas dziś było deszczowo i pochmurnie więc tylko domowe pielesze wchodziły w grę. A co do marki AHWM to pocieszę się bo jest ona kolejna na liście marek które niebawem pojawią się w VN;-)Ja przepadłam na ich kwieciste tekstylia . Fajnie byłoby się otulić taką pościelą w zimowe chłody;-)pozdrawiam ciepło i życzę samych tak udanych dni jak tez dzisiejszy;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja juz się nie mogę doczekać!

      Usuń
  17. Jakie cudne te twoje skorupki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna ceramika, mam słabość do kratki. Udało mi się jakiś czas temu kupić w TKMaxx obrus tej firmy. Jak go brałam z półki metka producenta nic mi nie mówiła. Skusiła mnie kolorystyka, biało-czerwona kratka na beżowym tle i obszerny wymiar obrusu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miałaś szczęście! Ja w TK Maxx nigdy nie spotkałam nic w kratkę tej firmy; były kiedyś tylko filiżanki w kwiatki, ale nie poraziły mnie urodą:P

      Usuń
  19. Śliczne.
    Ja popołudnie spędziłam w Ikei, podobnie jak milion innych osób, które wybrały właśnie TEN dzień na zakupy:)Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie co sie tam działo:)))
      Ja do Ikea wybieram się zwykle w poniedziałaki rano- jestem taka szczęściarą, że poniedziałki mam wolne:P

      Usuń
  20. So wonderful dishes,all beautifully fits into kitchen..
    Nice atmosphere!
    Hugs
    Nely

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak zawsze piękne zdjęcia u ciebie:) Pozdrowienia i zajrzyj w wolnej chwili do mojego świata:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne kolory i piekna kratka! Na pewno w takiej przestrzeni można poczuć powiew lata nawet w srodku zimy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. O jacie...ale to cudnie wygląda!!! Piękny sielski stół...
    Mnie niedziela przeszła na błogim lenistwie i na grzybobraniu...pierwsze 4 słoiki zamarynowane...

    OdpowiedzUsuń
  24. Kalinko cudne są! Teraz i mi żal, że w Polsce takich nie ma... Krateczka daje wrażenie swojskości letniego, wiejskiego domku. Pięknie się prezentują na Twoich cudnych zdjęciach!
    Ciepło pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. OJ, suuuper bardzo mi się podobają te krateczki, kocham krateczki, cudna ta kuchnia - już się nad jej urodą rozpływałam :D.
    Zazdroszczę i podziwiam :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczne te kratki. Markę kojarzę z Zalando, ale ostatnio jak patrzyłam to nie było już, tak jakby zniknęła stamtąd.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzięki za następny namiar na zakupy *kratkowe* hihi
    A niedziela pełna słońca i odpoczynku - CUDNIE ;))

    OdpowiedzUsuń
  28. och i ech i ach no bardzo optymistycznie

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzień dobry :) piękne te Twoje krateczki :) robią bardzo pozytywne wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  30. Pieknie...cudowne pożegnanie lata, oby jesień była złota i słoneczna;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudny komplecik w sielskim stylu:-)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  32. prześliczne zdjęcia i jeszcze ta letnia ceramika...:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale słodka krateczka! Fajne kubeczki! I klimat wciąż baaardzo letni*

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj! Ja ostatnio upolowałam At Home With Marieke w TK MAXX lecz nie w kratkę ale w kwieciste wzory. Takie malutkie jakby miseczki. Podoba mi się ta zasłonka zamiast drzwiczek pod zlewem. Chciałabym u siebie coś podobnego ale nie pod zlewem tylko na przedłużeniu blatu. Niestety nie wiem jak to ugryźć, ponieważ nie wiem na czym powiesić tkaninę. Ten kawałek blatu będzie stykał się z jednej strony z bokiem lodówki więc krótki karnisz wkręcany w ścianę odpada, bo w lodówkę nie wkręcę. :) Czy wiesz może, że są jakieś rozwiązania montowania takiego karnisza w spód blatu? Pozdrawiam, Kasia ze Scrapnicy Pomysłów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najprościej będzie jeżeli kupisz w markecie budowlanym drążek do zazdrostek- one są samoprzylepne. Albo dwa samoprzylepne haczyki i między nimi rozciągnięty sznurek. u mnie jedna z zasłonek (ta gdzie docelowo będzie piekarnik) wisi właśnie na zwykłym sznurku:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kalinka