02.05.2013

Serengeti Safari Lodge

















"I had a farm in Africa at the foot of the Ngong Hills..."- tak zaczyna swoją opowieść o Afryce  Karen Blixen. Obejrzalam dzisiaj po raz kolejny  "Out of Africa"  i stąd ten post.
Niezwykły hotel w jednym z najbardziej ekscytujących miejsc na świecie...

Miłej nocy!


fot. 1,2,     
3,4,5,6

13 komentarzy :

  1. Cudnie ...:)
    Miłego wieczorku :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Beautiful pictures, Africa is a dream for me!!
    Hugs

    OdpowiedzUsuń
  3. wspominam Kenię z wielkią nostalgią- byłam w domu Karen Blixen.... inaczej ogladam teraz film, gdy moge sobie przypominać te miejsca....co prawda nie bywałam w hotelach takich jak ten, ale też było cudnie.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kolejność była troche inna- najpierw zachwycił mnie film i oglądałam wiele razy, potem poznałam mojego męża, który spędził w Kenii sporo czasu i opowiadał o tym kraju tak dużo i ciekawie, że zakochałam się w jego afrykańskich opowieściach i zawsze Kenia będzie kojarzyła mi się właśnie z nim:))

      Usuń
    2. mi niestety Kenia kojarzy sie trochę z rozłąką, bo byłam tam z moją ówczesną firmą a nie z mężem....może kiedys zawitamy tam razem ( czego i Wam życzę).... na 20tą rocznice już nie damy rady, ale może na 30tą???

      Usuń
  4. to fakt bardzo bardzo niezwykły.... Kenia to kolejny punkt na mojej mapie podróży:) choć Tajlandia z której dopiero co wróciłam urzekła mnie niesamowicie!:)))
    pozdrawiam kochana:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajlandia rzeczywiscie świetna- to miejsce gdzie mogłabym mieszkać przede wszystkim z powodu wspaniałej, lekkiej kuchni- tajskie jedzenie zawsze:)))

      Usuń
  5. Cudownie! Jako fanatyczka filmu zmusiłam kiedyś mojego biednego męża, żeby umył mi włosy. Hmmm, Robert Redford robił to o niebo lepiej.....:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robert Redford w tym filmie to w ogóle ideał mężczyzny- ja zawsze marzyłam o tym, żeby polecieć z nim nad Serengeti... Więc kiedy poznałam mojego W.(o czym wyżej), który barwnie opowiadał o stadach gazeli, flamingów itd. i na dodatek był przystojniejszy niż Redford (nadal jest:)), to był tak bliski tego ideału, że nie mogło być inaczej- jesteśmy razem już 20 lat:P

      Usuń
  6. jeju cudnie ,a mam planach podróż do Kenii ,ale jeszcze trochę muszę poczekać...

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozmarzyłam się spoglądają na te zdjecia. Ale lato już niedługo :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój mąż wrócił miesiąc temu z Kenii, przywiózł mnóstwo cudownych zdjęć. Miejsca urokliwe, ze swoją roślinnością i pięknem wody , pozdrawiam, zdjęcia piękne

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kalinka