24.02.2013

Korvapuusti, Porvoo, cobalt blue &...


Jakiś czas temu Funita zobaczyła na moim blogu zdjęcia ukochanych przeze mnie skorupek z wzorem indisch blau (jest ich u mnie na blogu wszędzie pełno, bo już nie raz je pokazywałam, a zbiory stale się powiększają). Zobaczyła i zapytała, czy chciałbym jeszcze kilka takich skarbów.
Domyślacie sie pewnie, że nie powiedziałam "nie" i tym sposobem stałam sie właścicielką kompletu talerzyków do ciasta z tym pięknym kobaltowym wzorkiem.
Dziękuję!!!




 Są piękne i na dodatek idealnie pasuja do mojego dzbanka indisch blau i kobaltowych kubeczków z Green  Gate

Warunkiem otrzymania prezentu- jak zaznaczyła stanowczo Funita- było to żebym go kochała, opiekowała się nim i od czasu do czasu nakarmiła dobrym ciastem:)))
Wszystkie warunki spełniłam:P
Wczoraj wieczorem talerzyki dostały pyszne jedzonko- fińskie cynamonowo- kardamonowe bułeczki Korvapuusti.
Dzisiaj rano, przy dobrym świetle zrobiłam zdjęcie ostatniej, którą uratowałam przed moją żarłoczną rodziną:) 


 Korvapuusti upiekły wczoraj moje córki według  przepisu, który Michalina przywiozła z Finlandii i który jest jak najbardziej oryginalnym fińskim przepisem na te przepyszne drożdżowe bułeczki.
Tak piecze je Meel- fińska przyjaciółka mojej córki.


 Korvapuusti 

Ciasto:
25 g drożdży
75 g masła
300 ml mleka
1/2 łyżeczki soli
50 ml cukru
3/4 łyżeczki zmielonego kardamonu
750 ml mąki

Nadzienie:
100 g masła lub margaryny (w temperaturze pokojowej)
100 ml cukru
2 łyżeczki cynamonu


1 jajko do posmarowania ciasta


Przygotowanie 
1. Rozkrusz drożdże do miski.
2. Rozpuść masło, dodaj mleko i doprowadź wymieszane składniki do temperatury 37°C.
3. Wylej do miski z drożdżami i mieszaj, aż drożdże się rozpuszczą.
4. Dodaj sól, cukier, kardamon i wymieszaj. Dodaj około 200 ml mąki i mieszaj.
5. Dodaj resztę mąki i ugniataj ciasto, aż stanie się gładkie i elastyczne i nie będzie się już przyczepiać do miski (to nie powinno zająć dużo czasu), ani do twojej ręki (co już zajmie więcej czasu:)).
6. Posyp wierzch i spód mąką. Odstaw na 30 minut.
7. Wymieszaj składniki nadzienia.
8. Oprósz stolnicę mąką i rozłóż na niej ciasto
9. Rozwałkuj na kwadrat 40 x 60 cm
10. Rozsmaruj nadzienie na cieście i zwiń starannie ciasto w rolkę, wzdłuż dłuższego boku.
11. Pokrój na 3-4 cm kawałki
12. Otwórz kawałki naciskając trzonkiem noza na środek
13. Ułóż bułeczki na blasze do pieczenia wyłożonej papierem pergaminowym, przykryj lnianą ściereczką i odstaw na 30 minut

14. Posmaruj roztrzepanym jajkiem i posyp grubym brązowym cukrem
15. Piecz  w temperaturze 225 stopni C for  około 10 minut ( z termoobiegiem nieco krócej)
16. Przykryj ściereczką podczas studzenia



Przy okazji pieczenia bułeczek jeszcze raz ogladaliśmy album z pięknego fińskiego miasteczka Porvoo, połozonego niedaleko Helsinek, gdzie Michalina spedziła kilka miłych dni

( Jori, Marie Anne, Meel & Petrus- Kiitos!!!)





Miłej niedzieli Kochani!










37 komentarzy :

  1. Viola, jako że dzięki Tobie przełamałam strach przed pieczeniem muffin, bułeczki z karamonem są następne w kolejce do spełniania moich kulinarnych spiracji :))

    miłej niedzieli !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sa tak pyszne, że mnie nie przeraża nawet czas oczekiwania na wyrośnięcie drożdżowego ciasta:P Spróbuj koniecznie, bo przepis jest bardzo dobry i dokładny:)

      Usuń
  2. wyglądają smacznie :)
    uwielbiam słodkości ale niestety daru do pieczenia nie posiadam :D
    Pozdrawiam, Ania :)

    PS. talerzyki są piękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te bułeczki naprawdę nie są trudne - moje córki dały sobie z nimi bez problemu radę:)

      Usuń
  3. piękne bułeczki :) ale muszę Ci powiedzieć, że talerzyki to prawdziwe cudeńko - sama mam chrapkę na takie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na kolejne elementy zastawy poluję zwykle na allegro- za grosze można znaleźć cuda:)

      Usuń
  4. Cześć Kalinko:) Bułeczki kardamonowe są pycha, dzięki za tak dokładny przepis:) A talerzyki - bardzo delikatne i śliczne:) Pozdrowienia cieplutkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis jest taki dokładny, bo Meel przysłała go mojej córce, która jest absolutną ignorantką w kuchni:))

      Usuń
  5. Cześć Kalinko talerzyki naprawdę śliczne, przepis już wpisuję do mojego folderu kulinarne, Dzięki i zapraszam do mnie, jest tam post o mojej sypialni Gosia z homefocuss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. jako ze dwie lewe rece do wypiekow mam...obejde sie smakiem i popatrze:)
    zastawa piekna!!!
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Łaaaaaał :)))
    Jesteś niesamowita! Pomysł, żeby zaserwować na tych talerzykach fiński smakołyk mnie ujął za serducho :)
    I aż tu mi pachną te słodkie ślimaczki :)

    Talerzyki poszły w najlepsze ręce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! Domyslałam się jakie klimaty Cię kręcą:P

      Usuń
  8. Cudowny prezent! Zastawa śliczna. U mnie w kuchni króluje teraz kobalt, więc jestem bardzo czuła na takie cacka. Zapraszam do obejrzenia kuchni w niebieskiej odsłonie...
    pozdrawiam!
    marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Viola z takiej zastawy to na pewno wszystko smakuje co najmniej dwa razy bardziej !!! CUDNA !!! u mnie wczoraj były takie skandynawskie cynamonowe bułeczki, jeszcze kilka nam zostało do dzisiejszej kawki ;))
    Miłej niedzieli Kochana :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One w różnych skandynawskich krajach różnie się nazywają i trochę inaczej wygladają, ale smak jest ten sam:) Pychota!

      Usuń
  10. Piękna masz tą zastawę...cobalt blue...cudny kolorek!

    OdpowiedzUsuń
  11. smaczne slodkosci na ladnej zastawie,czy mozna jeszcze czegos wiecej chciec ,chyba nie ,idealny zestaw na niedziele:P

    OdpowiedzUsuń
  12. ale cuda w pięknym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale prezent dostałaś!Jestem pod wrażeniem!!! Wszystko wygląda tak pysznie, że teraz chce mi się słodkiego!!
    Może jakaś kawka?:-))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie, chociaz czasu mam strasznie mało w sezonie zimowym:) Ale na dobrą kawę w miłym towarzystwie zawsze się znajdzie;)

      Usuń
  14. Ah ta Finlandia:) Korvapusti uwielbiam (choć sama chyba nie odważyłabym się piec - drożdże i te sprawy) i muszę przyznać, że wyglądają idealnie na tej zastawie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są trudne, naprawdę:) A ten przepis masz napisany w punktach- jak dla kulinarnych laików:)

      Usuń
  15. Cudowne talerzyki. Ciasteczka wyglądają smakowicie,muszę spróbować je upiec.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mam takich cudnych talerzyków buuuuu...
    Ale przepis? O,ten to z przyjemnością wykorzystam:))) Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są rzeczywiście piękne i nawet przegladając wiele razy allegro i zagladajac na pchle targi w poszukiwaniu indisch blau nie spotkałam talerzyków z tym wzorem z ażurowym brzegiem:)

      Usuń
  17. Talerzyki są piękne, takich z ażurowym brzegiem nie spotkałam:)
    Przepis znam i często u nas gości bo jest pycha.
    Uściski,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pasują idealnie do tego dzbanka od Ciebie, Kochana!!!

      Usuń
  18. Przepis zapisuję!
    Talerzyki przepiękne jak nie wiem co :)
    Pozdrawiam spod kołdry...chora Lepetitka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie piękne talerzyki! Po prostu śliczne:) Rewelacjnie grają z tymi kubeczkami GG
    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  20. You have a really nice Blog!
    I follow you ;-)
    Regards,
    Tanja

    OdpowiedzUsuń
  21. Prześliczne i urocze te Twoje skorupki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. och jakie one cudne! nie dziwię się, że jesteś w nich zakochana, a nasza Fu jest świetną babeczką:)))
    mmm i te bułeczki, schrupałabym teraz do kawki.
    buziaki:***
    dobrego tygodnia Kalinko

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny post. Miła atmosfera na twoim blogu. Podoba mi się tutaj.
    Zapraszam do odwiedzenia mojego bloga. Nowe zdjęcia.
    Jeśli spodobają Ci się moje zdjęcie polub mnie na fan page: https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Będę Ci ogromnie wdzięczna.

    Życzę miłego dnia. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kalinko, właśnie wczoraj kupiłam wysoki dzbanek z tym wzorkiem - z troszkę ubitym dziubkiem, ale... kto by się przejmował:) . Jestem w klubie:)
    Talerzyki wyjątkowej urody - nigdzie takich nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne zdjęcia, u nas też serwis z wzorem cebulowym stoi w kredensie. Mama chciała, żeby w kredensie koniecznie były te filiżanki. Bułeczki wyglądają smakowicie. Musimy spróbować je upiec, bo ostatnio piekłyśmy z mamą te z przepisu cioci Izy http://domowyzakatek.blogspot.com/ i też je polecam, bo są bardzo smaczne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kalinka