05.01.2013

My Dreams 2013: DOG


Tym razem marzenie nie tylko moje, ale całej rodziny. 
PIES
Ten pomysł powstał kilka miesięcy temu i na razie rozważamy wszystkie za i przeciw...
Tych "za" jest oczywiście baaaardzo dużo, "przeciw" jest kilka i nad nimi pracujemy:))
Poza tym trwa ciągła dyskusja, jaki to ma być pies: mały czy duży, kudłaty czy krótkowłosy, pies czy suczka, rasowy bardziej czy mniej...


Mnie na przykład bardzo podoba się boston terrier- czarno-biała miniaturka boksera:)
Po części moim sprzymierzeńcem w takim pomyśle jest mój mąż, który ma ogromna słabość do bokserów, ponieważ dawno temu jego rodzice mieli bokserkę o wdzięcznym imieniu Hawana
Boston terriery są dość rzadko spotykaną rasą, ale są naprawdę przeurocze. 
Więcej zdjęć znajdziecie tutaj



Mój mąż uwielbia owczarki niemieckie- "takie prawdziwe psy" (i nie kryję, że ja też:))
Maluchy owczarka są jak słodka kulka



Opcja naszego syna to golden retriver ( z nim również  się zgadzam:)))  To wyjatkowo urodziwe psy!

Najstarsza córka Michalina uwielbia kudłate owczarki: szetlandzkie i szkockie (collie i sheltie)
( piękne, prawda?)








A najmłodsza córka mówi, że ponieważ nie możemy mieć kota, to piesek musi być malutki, jak kotek- najlepiej mops ( mnie mopsiki też bardzo sie podobają:))




Jak widzicie decyzja będzie bardzo trudna, być może po prostu zdamy sie na los i weźmiemy psa ze schroniska, albo jakiegoś nierasowego szczeniaka z mezaliansu...  Zobaczymy:)))

A jacy są Wasi czworonożni przyjaciele?
Kilka z nich znam i pamiętam: goldena Ani, yorka Barbary, beagla Oli....

A może napiszecie w najbliższych dniach posty, których bohaterami będą Wasze psy i przyślecie mi ich zdjęcia- powstała by w ten sposób bardzo piękna galeria psich blogowych piękności 
(a ja i moja rodzinka podjęlibyśmy w końcu decyzję:) 

Ściskam was weekendowo:)

  

67 komentarzy :

  1. Ja mam kota, ale moim marzeniem 2013 jest shih tzu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie miał być golden...:-)) gdybym mogła mieć jeszcze jednego psa, na pewno byłby to golden...są niezwykłe! Można się tak fajnie wtulić w sierść i oczy ma takie cudne:-))ach rozmarzyłam się:-)))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, najkochańszy na świecie:-) Oczywiście beagle są numer 1:-)

      Usuń
    2. Zgadzam się z Olą w całości! Podpisuję obiema rękoma! Goldeny są tak rodzinne i kochające, że nie można obok nich przejść obojętnie :-))))

      Usuń
    3. Oj Twojego malucha też uwielbiam:)))

      Usuń
    4. Acha, a to mój malec:
      http://magnolia0joaskaphotography.blogspot.com/2012/11/the-perfect-one-to-love.html

      http://magnolia0joaskaphotography.blogspot.com/2012/11/new-family-member.html

      http://magnolia0joaskaphotography.blogspot.com/2012/12/duck-hunting.html

      Usuń
  3. Wszystkie wspaniałe...czy rasowe czy nie, powinny byc kochane!!! cudowanie, że powaznie się zastanawiacie, to decyzja na lata!!! ja mam maltankę, mała, w sam raz do mieszkania i się nie lini;)) a na blogu już o niej pisałam, przy okazji światowego dnia zwierząt;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzuć tutaj link do tego posta, Justynko!

      Usuń
    2. Proszę;)
      http://w-wolnej-chwili.blogspot.com/2012/10/world-animal-day.html

      Usuń
  4. Gdybym miala sie decydowac to na goldena...ale wrunkow mieszkaniowych na razie brak, jak dla tak sporego jednak psa:)))
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mały piesek jest jednak znacznie mniej kłopotliwy:)

      Usuń
  5. A ja mam collie ale borderka. Zobacz tu: http://www.moorlandhome.blogspot.co.uk/2011/12/wszystkiego-najlepszego-happy-birthday.html
    Kocham go bardzo bardzo i uwazam ze to sa najukochansze psiaki, ale pelne energii wiec potrzebuja dosc sporo spacerkow i stymulacji aby sie tej energii pozbyc. No i ponoc borderki sa najbardziej inteligentnymi psami na swiecie.... choc ten moj Dyziu to troche gluptas jest:) A chyba najlepiej najpierw udac sie do schroniska.... albo skontaktuj sie z Ori!!! Pozdrawiam i buziole przesylam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O border collie marzy moja szwagierka. I też mówi, że ta najmądrzejsza rasa:))

      Usuń
  6. A ja mam bokserkę (wcześniej miałam bokserka). Łojej, to dopiero urocze stworzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam tą śliczną bokserkę Hawanę (napisałam o niej wyżej), która była kiedyś w rodzinie mojego męża- była przesłodką, pulchną, śliniącą się istotą:))))

      Usuń
  7. ja mam 4 koty i dwa psy. Jeżeli chodzi o psy, to mamy gończego polskiego i posokowca bawarskiego i powiem jedno juz nigdy duzych psów. Duzy pies= duzo brudu. Jeżeli kiedykolwiek miałabym jeszcze wziąć jakiegoś psa to będzie to albo sznaucer miniatura lub york, bo maja włosy, więc nie gubią sierści i są niewielkie. Jestem własnie po malowaniu w domu i przedpokój zajmowany obecnie przez psy nadaje się tylko do remontu. Gończy się ślini i tej sliny niczym nie jestem w stanie wyczyścić ze ścian a posokowiec ma zdiagnozowaną tarczycę, ale na tyle późno, że juz nie ma włosów na ogonie i ten stwardniały ogon mu pęka i krwawi wszystko, a, że jest wesoły to krew sięga aż do kontaktów :) jestem w trakcie umawiania terminu przycięcia mu ogona, bo innego wyjścia nie ma. Duży pies= duzo jedzenia, a w związku z tym duzo sprzatania, a jak nasz gończy miał operację łąkotki i wycięcie jądra wnętrowego to nie byłam w stanie sama wynieść go(30 kg wagi) na dwór aby się załatwił i lał na parkiet. Więc jak kiedykolwiek odbije mi i wezmę psa to tylko małego, abym mogła go sama podnieść. Oba psy mam kupione z rodowodem ale gończy okazał się wnętrem a posokowiec ma chorą tarczycę i jest po drogich badaniach i na lekach 100 zł na miesiąc o cenie karmy nie wspomnę :) Co do płci jest mi obojętna, ja akurat mam chłopców, a w przypadku kotów to same dziewczynki i te polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj widzę, że Ci pupile dały ostatnio w kość! Ja bardzo lubię psy mysliwskie- w moim rodzinnym domu były dwa wyżły i robiły dokładnie to samo z mieszkaniem co Twoje. Ale kiedy pędziły przez pola za wyimaginowanym zającem ich widok był najpiękniejszy na świecie!

      Usuń
  8. Ale fajne marzenie!!
    Owczarka niemieckiego mam- polecam, bo to mój nie pierwszy pies z tej rasy i wszystkie świetne. Mądre, wierne, dobre...Jamniki szorstkowłose są też fajne :) Też miałam dwa i są zupełnie niejamnicze w swym zachowaniu. Też mądre pieski i nie zmanierowane :) I z połączenia tych dwóch ras wychodzi moje psie marzenie...Foxterier szorstkowłosy :) Pies z takim pałerem w swej małej dupci, że sie przy nim nie sposób nudzić :) Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za sposobność do refleksji i wspomnień !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz duszę hodowcy- eksperymentatora, moja Kochana! Foxterier szorstkowłosy:)) Swoją drogą jamniki też są fantastycznymi psami- moja sąsiadka miała takiego mądralę!

      Usuń
  9. połowie postu stwierdziłam, że najlepsze dla Was jest schronisko i zrządzenie losu ;) w zabawie o psich pupilach odpadam jako właścielka jej kotowatości Pani Prezes

    udanego wekeendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam z zazdrością o Twojej Pięknej, kiedy pisałam tego posta. U nas w domu nie może mieszkać kot, bo ja i syn mamy alergię na kocia sierść i przy takim domowniku chyba byśmy się udusili:P Psy przetestowaliśmy u różnych znajomych i rodziny i jest OK!

      Usuń
  10. Hahaha, niezły rozstrzał ;))
    Ja z doświadczenia mogę powiedzieć, że kundelki są zdrowsze, żyją dłużej, są bardzo mądre. Mały pies bywa zadziorny i szczekający, duży dostojny :).
    I bezsprzecznie zachęcam do suczki - są znacznie bardziej przymilne, takie kobietki ;)
    My mamy podrzutka - skundloną czarną labradorkę - jest bardzo kochana, radosna ogromnie i wdzięczna :)

    Trzymam kciuki za łatwy wybór!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj trzymanie kciuków niezbędne, bo dyskusja właśnie została wznowiona:))

      Usuń
  11. dla mnie golden jakiś najbliższy sercu
    może dlatego, że mamy spaniela a one mi się wydają mocno podobne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wiszące uszy i uśmiechnięty pyszczek:))

      Usuń
  12. Kochana- tylko bokser i na dodatek sunia!!!!!!!!!!!
    Boksery są rasą jedynie słuszną:)))). Słodkie, przyjazne,nieszczekliwe, wesołe, radosne, czułe, uśmiechnięte, i absolutnie cały czas w kontakcie z człowiekiem! Przychlasty straszne:). I uwielbiają dzieci. I wcale nie są wielkie - nasza niunia (co prawda nie jest rasowa) należy do drobniutkich i szalenie zgrabnych! Waży 20 kg. Bokser nie ma wiele sierści i jak dobrze karmiony to nie zrzuca jej jakoś tragicznie. Nasza nie ma glutów i ślini się trochę tylko patrząc, jak my jemy. Minusem jest to, że jest dość delikatna (akurat nasza). Nie może jeść wszystkiego - jest na specjalnej karmie.
    Ale to najcudowniejszy towarzysz i pies na świecie:).
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hawanka śliniła sie przeokropnie, ale była taka kochana, że nikt nie miał jej tego za złe:)))))

      Usuń
  13. Kalinko
    Ja bardzo polecam sznaucerka. Mam jednego (miniaturę), w moim dzieciństwie gościły już dwa. Tą rasą zaraziliśmy różnych sąsiadów i znajomych. Sznaucerki są niezwykle radosne, skore do zabawy praktycznie przez całe życie. Łatwo się je układa no i mają jeszcze jedną cudowną zaletę - przypominają Sproketa z kultowego serialu o Fraglesach. :) Zdjęcie mojego psiaka możesz obejrzeć pod linką http://powolusku.blogspot.com/2013/01/sposob-na-nadmiar-pluszakow.html. Nawet taki niewyczesany jest śliczny. W razie pytań - służę pomocą.

    Wszystkiego dobrego!
    Aldi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki '"niewyczesany" jest super! Ja sznaucery znam słabo, ale Twój mi się bardzo podoba:)

      Usuń
  14. Kciukam za dobra decyzje - tzn zeby wszyscy byli szczesliwi :-) My mamy rocznego labradora - Maggi :-) cudna z niej potwora - wszystko zjada. Wczesniej moj m mial goldenke - Nelly :-/ Niestety odeszla jak miala zaledwie 3 lata, cierpiala na epilepsje :-/ Taki piesek to powazna decyzja.. czlowiek zakochuje sie w nim bez pamieci, a ten nie "chce" nam towarzyszyc do konca zycia.. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. POPIERAM SYNA:)MAM GOLDENKA I POLECAM. SĄ KOCHANE, NAJUKOCHAŃSZE, KOCHAJĄ WSZYSTKICH I SĄ NAJSZCZĘŚLIWSZE, KIEDY RODZINA W KOMPLECIE:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wielbiciele goldenów jsą w większości:))

      Usuń
  16. Kalinko ! jestem weterynarzem , pracuję w całodobowej lecznicy w Gorzowie wlkp , najwięcej chorób ortopedycznych maj owczarki , kiedyś też goldeny - teraz jest ich trochę mniej wśród pacjentów - same starsze ( rasa jest mniej modna )za to cudowne charaktery, sheltie i coli raczej zdrowe, mopsiki i boston teriery to mój number one .Uwielbiam wszystkie brzydoty, sama mam paskudnika shar-peikę , łyse koty ,
    gdybym miała wybierać to mopsik !!! z dużych cane corso , super psy, bulgogi angielski, francuski ,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, że napisałaś taki fajny komentarz- z jednej strony profesjonalny i merytoryczny, z drugiej bardzo od serca. A muszę Ci się przyznać, że ja też bardzo lubię takie psie brzydale:)

      Usuń
  17. Kalinko, nie ma mego blogu na Twoim pasku po prawo :-), ale wiem, ze do mnie zaglądasz, więc zapraszam Cie na candy do mnie ...a co do piesków... nie posiadam i sama nie wiem, na którego z tych wymienionych bym się zdecydowała...już sam fakt posiadania pieska to poważna i zobowiązująca decyzja,,,więc życzę powodzenia Gosia z Homefocuss

    OdpowiedzUsuń
  18. Każdy psiak ma w sobie coś wspaniałego. Najbiedniejszy kundelek i najdroższy rasowiec ;) My mamy Kubusia-rasowego kundla i nie zamieniłabym go na żadnego innego;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Polecam owczarki niemieckie :) Poczytaj też o każdej z ras, bo niektóre są ciężkie do ułożenia. Owczarek jest mądry, bardzo związany z właścicielem, taki pies myślący, rozumie co się do niego mówi, tylko woli czasem nie słyszeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja mam Cocker spanielkę angielską,to bardzo aktywna i uparta rasa i jeśli ktoś ma mało cierpliwości to odradzam takiego psiaka,trzeba mieć naprawdę anielską cierpliwość aby ułożyć tego psa,to psina bardzo mądra,ale udaje że ma uszy na urlopie.Moja Tina ma już 13 lat,gubi zęby i nie jest już tak aktywna jak kiedyś,ale nie zamieniłabym jej na żadnego innego psa,jest bardzo wierna a i uwielbia wodę!
    Szczerze to sama miałabym dylemat przy wyborze i wcale go nie zazdroszczę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha spaniele mają długie uszy dlatego też trzeba o nie bardzo dbać aby piesek na nie nie chorował.
      Moja psina się wiecznie cieszy,ale potrafi też się postawić na obcego,jest też bardzo łakoma dlatego trzeba pilnować jej diety,bo ile by jej się jedzenia nie dało tyle zje i najważniejsze nie wiem na ile jest to prawdą,bo mam suczkę i ma już 13 lat,nigdy nie postawiła się na nikogo z domowników,nikogo też nie ugryzła,choć umie straszyć,ale słyszałam,że samce tej rasy na starość robią się agresywne i potrafią się rzucić na właściciela nie wiem jednak na ile jest to prawdą.
      Jest też dość kudłata co wiąże się z dużą ilością sierści w domu,jak się zmęczy,bądź bardzo coś chce ślini się niczym buldog;)
      Bardzo lubi polować na różne ptaki.
      Aby ułatwić mycie łap,nauczyliśmy ją od maleńkości,że po przyjściu z podwórka stoi miska z wodą przed drzwiami,sama podaje łapki do mycia,a tylne unosi,dzięki temu nie mamy poodbijanych łapek na podłodze;)

      Usuń
  21. Ach... ale przed Tobą trudny wybór :)
    Ja kiedyś miałam przez jakieś 13 lat jamniczkę ... tak ją trochę utuczyliśmy, więc taka kulka jamnikowata troszkę była. Ale to był bardzo mądry i kochany pies... i baaardzo spokojny :)
    A teraz od 4 lat mam Spanielkę... i faktycznie trochę kłopotów jest z sierścią, ale to my chodzimy z nią na strzyżenie do psiego fryzjera i potem wygląda jak szczeniaczek hehe i ma piękną i milusią sierść :)
    Jest czasem humorzasta, bo z tego słyną spaniele, że często robią, to co same chcą ... n. jak ją wyłam , żeby przyszła się przytulić, to raz przyjdzie, a za drugim razem nie. No ale często sama przychodzi , wtedy kiedy chce się pobawić albo poprzytulać .... i wtedy tak słodko się wtula i sobie razem można poleżeć :D
    Także nie zamieniłabym ją na żadnego innego pieska :)

    Aha . I nasza spanielka jest bardzo aktywnym psem... całe lato i wiosnę śmiga po ogrodzie z prędkością rakiety heheh

    Ale powiem szczerze, że bardzo podobają mi się golden retriwery i bassety :) tylko golden retriwery są trochę za duże :)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo lubie mopsiki,wszystkie pieski wzielabym do siebie ale my czesto wyjezdzamy wiec z rozsadku psa nie bierzemy,a po drugie kiedys tez pojde do pracy a piesek wtedy bedzie musial caly dzien przesiedziec w domu z szybkim wyjsciem na siku,szkoda by mi bylo takiego zwierzaka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z właśnie z tego powodu przez lata nie decydowaliśmy się na psa, bo od rana do nocy nie było nas w domu, ale teraz trochę się to zmieniło i nie byłby az tak długo sam:)

      Usuń
  23. Ja zawsze chciałam mieć pieska i 10lat temu moje marzenie spełniło się i nawet zakaz od mamy nie przeszkodził mi;) po małym sprzeciwie na początku moja mama również zakochała się w malutkim piesku (zabrałam go ze schroniska), teraz mój piesiu nie mieszka już ze mną,został z mamą;) ojj bardzo mi go brakuje ale przynajmniej mama ma towarzysza;) chciałabym też mieć u siebie czworonoga ale póki żyje mój pierwszy głuptasek to jeszcze poczekam:) pieski są cudowne! Teraz wybrałabym już większego pieska...:)

    OdpowiedzUsuń
  24. hi hi no to macie nie lada zagwostkę :)
    ja schylałabym się w stronę boston teriera :) słodziaki są i wszędzie można je zabrać bo nie są wielkie :)
    i choć sama mam beagla to nie polecam Ci tej rasy ze względu na sierść którą gubią cały rok i jest dosłownie wszędzie!!
    ciekawe co wybierzecie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Najwspanialsze z marzeń:) Ja w swoim tkwiłam 7 lat aż umęczyłam rodziców na pieska(była to najcudowniejsza na świecie boxerka kupiona na miejskim bazarku). Teraz mam dwa psy, kota i królika. Psy są nierasowe(jeden ze schroniska a kot znajda) i chociaż całe życie marzyłam o buldogu, na dzień dzisiejszy nie kupiłabym psa rasowego. Ostatnio namówiłam moją siostrę na sunie ze schroniska i chociaż brzydka jest okrutnie;) to pokochali ją już wszyscy. Staram się przekonywać ludzi do adopcji, jedna wizyta w schronisku zmienia nasze patrzenie na świat...Naprawdę w takim miejscu można znaleźć przyjaciela na całe życie a i urodą może łączyć cechy wszystkich waszych wymarzonych psów;)
    A jeszcze tak technicznie napiszę: każdy pies brudzi, każdy sprawia jakieś problemy na początku i tylko nasz wysiłek i praca przy ich wychowaniu pozwoli nam na spokojną dalszą koegzystencję. Pies to najcudowniejsze co może spotkać człowieka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam sie z Tobą. Mądre słowa.

      Usuń
    2. Widzisz tylko, że pies ze schroniska to zazwyczaj pies juz w jakiś sposób ukształtowany i trudno zmienić pewne jego przyzwyczajenia. My kilka lat temu mielismy takiego psa- co prawda nie ze schroniska, tylko znajdę. Był dorosły kiedy go znaleźliśmy i bardzo dziwny: nie chciał wchodzić do domu, miał na podwórku budę, w której nie spał, od czasu do czasu znikał na kilka dni, powodując ogromny żal naszych dzieci, potem wracał. Tak było przez rok, aż w końcu zniknął na zawsze. Więc jeśli ze schroniska to i tak szczeniaka- kolejnego dorosłego psa bałabym się wziąć...

      Usuń
    3. Ja moją sunię wzięłam jako szczeniaka, gdyż już miałam w domu dorosłego psa. Siostra też ma szczeniaka, wbrew pozorom w schroniskach pojawia się ich wiele, niestety:( Ja się nikomu nie chcę narzucać ze swoim światopoglądem, bo każdy ma swój gust. Nie lubię generalizowania, że jedna rasa jest lepsza od innej, że pies ze schroniska musi być trudny. To nie prawda, psy jak ludzie mają swoje indywidualne charaktery. Pies dorosły będzie na pewno trudniejszy do ułożenia, gdyż ma już jakieś swoje przeżycia, dlatego przy takich adopcjach bardzo pomocne są fundacje, które wiele potrafią powiedzieć o swoich podopiecznych. A tak przy okazji to jest wiele fundacji zajmujących się psami rasowymi. Oddają do adopcji psy dorosłe zabierane ze schronisk oraz szczeniaki pochodzące z likwidowanych pseudo-hodowli lub znalezione porzucone:( W Twoim przypadku na pewno najlepszy będzie szczeniak (ze względu na dzieci) a to czy będzie rasowy czy nie, to nie ma znaczenia bo na pewno nie mógłby trafić lepiej:)) Pozdrawiam ciepło i dorzucam link do moich sierściuchów: http://thingsbydomio.blogspot.com/2012/09/moje-mae-zoo.html

      Usuń
  26. kochana kupuj goldena! to najlepszy przyjaciel człowieka... i całej rodziny:) te psy mają najpiękniejsze serca na świecie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do tego są takie piękne jak Twój Mail:)))

      Usuń
  27. No i nie lada dylemat macie. Najbardziej w moim typie jest Boston terier, ale wizyta w schronisku z pewnością zaowocowałaby miłoscią od pierwszego wejrzenia i jakiś kundelek znalazły kochającą rodzinę :)
    Moim marzeniem jest bulterier lub staffordshire bullterrier, ale jestem szcześliwą włąscicielką bardzo egzotycznej mieszanki buldoga francuskiego z jamniczką ( Hektor)oraz Babki ( starej, powykrzywianej artretyzmem i bezzębnej suni ratlerka, którą ktoś jesienią wywalił po prostu na ulicę (!) Nie powiem, paniusia sprawdza ile wytrzymam, sika na podłogę ( całe szczęscie, że na płytki, nie na parkiet), a ja jak durna ganiam z mopem i chwilami mam tego dosć. Ale i tak nie żałuję, że ją przygarneliśmy,psina chociaż na starość jest szcześliwa i zadbana. Jej przywiazaniei wdziecznosć jest nie do opisania.
    Świetny pomysł z tym postem o psach. Postaram się na dniach opisać i pokazać moje wesołe towarzystwo.

    Buziaki i trzymam kciuki za Wasz wybór :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buldog francuski z jamnikiem to dopiero mezalians:))) Musi być wyjątkowy:P
      I cudowna jesteś Ty, że zapewnilaś staruszce taki dom na stare lata:)

      Usuń
  28. Rozumiem wasz dylemat z wyborem i doceniam, że podejmujecie odpowiedzialnie decyzję. Bo to decyzja na całe życie (psa) Ważne aby dobrać rasę i charakter psa do tego jak spędzacie wolny czas, czy zaakceptujecie niedogodności zwiazane z nieporządkiem, sierścią, która rózne rasy tarca w róznej ilosci, błotkiem, które zwłaszcza duże psy, długowłose wnoszą do domu. W zamian otrzymacie bezgraniczna miłośc i oddanie. Duzy pies potrzebuje miejsca na duże posłanie, często pakuje sie na kanapę i brakuje juz miejsca dla domowników :) Małe psy są jak przytulanki ale tez nie sa "bezobsługowe" Rozważcie tez koszt utrzymania i opieki weterynaryjnej, zabezpieczenia przeciwkleszczowego itd. Przy moich dwóch duzych psach, z których jeden przygarnięty i wymaga wiekszej troski weterynarza to koszt ok 1000 zł rocznie z preparatami antykleszczowymi do tego wyzywienie dwóch psów to ok. 300 zł miesięcznie.
    My mamy dwa retrievery: Goldenkę (kupiona świadomie) oraz Flat Coated Retrievera( przygarniętego z ulicy)Opowieści o obu psach znajdziesz na moim blogu: http://przytulnydom.blogspot.com/2011/11/jak-to-jest-przygarnac-psa.html oraz http://przytulnydom.blogspot.com/2011/03/bardzo-dugi-post-o-zwierzetach-i-ich.html.
    pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym błotku na podłodze to pamietam, bo juz kilkanaście lat temu, jak budowaliśmy dom, to zarządziłam terakotę na całej podłodze, żeby było łatwo sprzątać po psie:))) Cały czas pamiętałam dwa wyżły (pisałam już o nich wyżej), które mieszkały w moim rodzinnym domu i prosto ze spaceru wpadały z błotem na łapach do mojego łóżka:)))

      Usuń
    2. ...znam to, czasami jak ktoś wpuści psy i nie zamknie drzwi do przedsionka to lądują z błotkiem w łóżku. Ale i tak je kochamy. A pościel? cóż trzeba zmienić:)Podłoga z gresu czy terakoty super sie sprawdza, zwłaszcza przy ogrzewaniu podłogowym, bo po myciu szybko wysycha. Ja żałuję tylko, że nie przyzwyczaiłam psów do wchodzenia do wanny w pomieszczeniu gospodarczym. Boją sie jej i już. Więc jest problem z kąpaniem.

      Usuń
  29. ohhh jak ja marzę o malutkim buldożku francuskim.... ale w mieszkaniu sam pewnie by się zapłakał ( gdy oboje będziemy w pracy) :(
    przez całe życie miałam owczarki niemieckie i muszę powiedzieć, że to bardzo mądre psy, nie dość że piękne to szalenie mądre- jeśli macie warunki to gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Będę bardzo stronnicza, bo jako właścicielka owczarka niemieckiego namawiam Cię właśnie na tę rasę. Sama w maju u.b. stałam się posiadaczką cudownej Roxy :) Też mieliśmy wątpliwości, bo w naszych domach rodzinnych były psy, wiedzieliśmy że pojawią się ograniczenia, ale radość jaką wnosi piesek jest bezcenna. Pomimo ograniczeń nie żałuję decyzji. Zmienił się trochę nasz tryb życia, wyjazdy planujemy pod pieska, ale i tak warto było. A namawiam na owczarka, bo to bardzo mądre pieski i widzę to już na przykładzie Roxy. Są też wymagające i nie mówię tu tylko o spacerach. One uwielbiają zabawy na inteligencję :)
    Zapraszam na swojego bloga, gdzie znajdziesz kilka zdjęć Roxy i jej siostry Fary :) http://podniebemalaski.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Również polecam owczarki niemieckie. Mam owczarka niemieckiego i gdybym miała podjąć drugi raz decyzję to znowu byłby to owczarek. Pies wyczuwający emocje i umiejący się do nich dostosować. Posłuszny, obserwujący, myślący. Wie kogo wpuścić do domu, a kogo nie ;-) chyba każdy kto poznał tę rasę, zawsze do niej wróci, przy kolejnym wyborze. Natomiast zwierzaki ze schroniska na pewno odwdzięczą się za przygarnięcie.

    OdpowiedzUsuń
  32. My mielismy owczarka niemieckiego, to bardzo madre psiaki... piekne sa. Teraz od 4 lat - dokladnie w swieta minelo- mamy malego yorka.. Rozne slyszalam opinie na temat tej rasy... a prawda jest jedna, kazdy jest inny, kazdy ma swoj charakter. Nasz sunia jest bardzo madra, inteligentna, taka rozumna, a co najlepsze.. "zna" dwa jezyki :)))..... smiejemy sie z tego bardzo... :)) moje dzieci mowia do niej tylko po angielsku a ja z mezem po polsku... jej opiekunka ( jak musimy wyjechac to jest ktos taki) to amerykanka i swietnie sie rozumieja :))))))
    Jedyny minus to, szczekanie... tj. dla osob cenniacych sobie spokoj, to powazny problem. Nasza smarkata szczeka czesto... plusem jest to, ze alarmu w domu zakladac nie musialam, mam zywy, chodzacy i przeczulony nawet :)))
    Ja kocham pieski, wszystkie bez wyjatku.... i gdybym miala warunki to pewno bym przygarnela kilka.... ale tak jak kocham, tak jestem odpowiedzialna i nie ulegam tzw chwili... nie biore do domu psa bo mi sie spodobal...jest to przemyslana decyzja. Pies to obowiazek, i nie wazne czy ma 20 cm, czy metr wzrostu... to zywa istota, ktora potrafi cieszyc sie.. jak tez cierpiec. Trzeba zwierzaczka traktowac jak pelnoprawnego czlonka rodziny, opiekowac sie, troszczyc. Majac psa, ma sie radosc w domu.... wiernego przyjaciela ... ale ma sie tez klopot... tak, bo klopotem jest np. wyjazd. Psa w domu sie nie zamknie na klucz, tak jak kota, nie postawi mu sie kuwety, wody i zarcia... z pieskiem trzeba wyjsc. Musimy miec pewnosc ze zawsze bedzie jakis opiekun :)
    Jestem ciekawa jakiego przygarniecie.... duzy, maly...i tak bedzie kochany :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszystkie psiaki są kochane, ale jeśli mogę coś doradzić, to decydując się na psa rasowego, poza kwestią wielkości, potrzeby ruchu itp. weź również pod uwagęobciążenia chorobami. Najlepiej swój wybór skonsultować wcześniej z weterynarzem.
    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  34. W moim rodzinnym domu mieszka Owczarek Collie - Leo. Najcudowniejszy pies jakiego znam. Mądry grzeczny i mimo że ma już 15 lat tak samo cieszy sie na nasz widok jak przyjeżdżamy do Rodziców. Bardzo posłuszny i wierny. Czasami mam wrażenie że tylko nie potrafi mówić. Jako szczeniak był układany przez mojego Tatę , wyszło mu to znakomicie . Wspaniałe psy opiekuńcze , dla dzieci idealne.

    Pozdrawiam Patti

    OdpowiedzUsuń
  35. Wszystkie słodkie ;)
    My mamy takiego łobuziaczka ze schroniska i wzielabym jeszcze 100000 innych ;) http://finezja.org/?p=760

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kalinka