26.09.2012

Black, white and some turquoise


Czarny, biały, turkusowy... 
Od kilku dni przeglądam wnętrzarskie blogi i strony internetowe w poszukiwaniu inspiracji do mojej ostatniej fascynacji kolorystycznej.  Takie połączenie czerni i bieli z odrobiną rozbielonego turkusu jest bardzo eleganckie z jednej strony, z drugiej zaś bardzo świeże i niezobowiązujące.











1, 2, 3,4 - Artilleriet, 5 - Pottery Barn

23.09.2012

Indisch blau

Powracając do tematu starych niemieckich wzorów porcelany, do których mam wielka słabość (pisałam już kiedyś o wzorze cebulowym- Zwibelmuster i o China blau), dzisiaj kilka słów o kobaltowym wzorze 
"indisch blau".
Indisch blau, nazywany także Blau Saks, Strohblumenmuster- wzór słomkowy (Strohblumen to właściwie kocanki) lub Petersilienmuster- wzór pietruszki, to klasyczna dekoracja podszkliwna wykonywana na porcelanie tlenkiem kobaltu, pochodząca z XVIII wieku, wzorowana na starych wzorach chińskich.




Wzoru używało wielu producentów porcelany: m.in. manufaktura miśnieńska, Arzberg, Winterling,  Tettau,  czy Villeroy & Boch.
Moje filiżaneczki widoczne na zdjęciu pochodzą z lat 60-tych z manufaktury Jaeger 
(w owych czasach DDR).  
Cieszę się nimi od kilku dni- radość moja jest tym większa, że; 
primo- niczego z tym wzorem jeszcze nie miałam,  
secundo- kupiłam ich aż10 sztuk za bardzo okazyjną cenę

Miłej niedzieli!
M.

19.09.2012

Muszle, muszelki, muszeleczki... czyli nowe szaty lustra

Kolejne DIY i kolejna rama wykonana samodzielnie.
Tym razem ofiarą mojego rękodzieła padło stareńkie lustro, oprawione w ramę z filcu.
Filc, jak to filc- materiał mało trwały i łatwo ulegajacy degradacji, pod wpływem niekorzystnych czynników po ponad trzydziestu latach przestał zdobić lustro i przypominał starą ścierkę.
Zakupiłam więc duże opakowanie kleju "do wszystkiego" i postanowiłam wykorzystać wszystkie skarby wyłowione z morza przez moje dzieci (bądź zakupione na nadmorskich straganach:)), zbierane z pasją przez wiele lat i upychane do kolejnych słoiczków:)






Prace nad lustrem zaczęliśmy juz w tamtym roku, dzieci pomagały mi na początku, ale potem zabrakło im benedyktyńskiej cierpliwości w doklejaniu kolejnych muszelek na ramę lustra. I pracę musiałam skończyć sama tego lata:))




Lustro juz gotowe, dostało nowe życie i zawisło w letniskowej naszych sypialni dzieci, obok szafy.  







Kilka największych i najpiękniejszych muszli zostawiłam "wolnych". może przydadzą się jeszcze do czegoś innego?



Znalazłam tez w domku piękne drewniane podstawki? (talerzyki?) w kształcie ryb.
Zmieniłam im przeznaczenie i powiesiłam na ścianie między pokojem dzieci i łazienką




Do miłego!
M.

17.09.2012

Przedpokoj

Kilka migawek z maleńkiego przedpokoju w naszym letniskowym domku.
Jest tak mały, że trudno sie rozpędzić i zrobić "całościowe"  zdjęcie:)


Mieści się w nim tylko wieszak i stara półeczka na buty- uratowana przed zagładą przy pomocy białej farby- jak zwykle zapomniałam zrobić zdjęcia "przed":))


I stare lustro, też przemalowane, ale tym razem na niebiesko- do haftowanego obrazka z lawendą, który dostałm od przyjaciółki



16.09.2012

Weranda po liftingu

Pamiętacie naszą letniskową werandę?
Pokazywałam ją częściowo odnowioną, w tamtym roku tutaj i tutaj.
W tym roku przeszła kolejna metamorfozę.
Mój nieoceniony mąż zrobił piękną podbitkę z pomalowanych na biało deseczek i  w końcu przestała straszyć na suficie okropna płyta paździerzowa.
Wyszperałam też za grosze dwie stylowe lampy, które zastapiły stare, wysłużone plafony z GS-u  














Miłego tygodnia Kochani
M.


09.09.2012

Szara rzeczywistosc

Szara rzeczywistość dopada mnie zawsze na początku wrześnie, wraz z początkiem roku szkolnego. Nie dość, że kończy się lato i wakacyjny luzik, to na dodatek staję wtedy przed wyzwaniem, które co roku wydaje mi się nie do pokonania, a mianowicie organizacji szkolnych i pozaszkolnych zajęć trójki moich dzieci:))
Każde z nich oprócz "normalnej" szkoły, chodzi jeszcze do szkoły muzycznej, na zajęcia sportowe itd., itd...
Zawsze wtedy żałuję, że nie skończyłam kierunku: LOGISTYKA, bo może byłoby mi łatwiej rozplanować codzienny harmonogram. W tym roku też chaos organizacyjny dał mi się mocno we znaki i przez kilka dni nie miałam ani chwili, żeby zajrzeć do spokojnego, wirtualnego świata. Ale powoli wszystko się układa i dzisiaj spokojnie mogłam usiąść do komputera. A ponieważ skończyły się wakacje i na letnisko zaglądać będziemy znacznie rzadziej, zapraszam na kilka chwil do mojego "szarego domu". Bo o ile letnisko w Kalinkach jest bardzo kolorowe, to w naszym całorocznym domu odpoczywamy od codziennego zgiełku w moich ulubionych, kojących szarościach. 



Szary jest najważniejszym kolorem, ale towarzyszą mu też biel, beż, brązy i krople intensywniejszych kolorów: fioletu, czerni, różu, czy żółtego ( zółty jest w kuchni, którą pokazywałam tutaj)





Buziaki dla Wszystkich
M.


P.S. Jakiś czas temu jedna z Was pytała, jak wstawić taka mozaikę zdjęć na bloga.
Ja osobiście używam programu PhotoScape- jest znacznie prostszy w obsłudze niz Gimp czy Photoshop, a na dodatek do ściągnięia za free:))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kalinka