11.12.2012

Choineczki


Kilka dni temu kupiłam trzy malutkie cyprysiki, które miały stanąć w doniczkach na parapecie kuchennego okna i udawać choinki... Okazało się jednak, że jeden z nich jest suchy i mimo wielu prób reanimacji, nie udało mi się przywrócić go do życia. 


Zostały mi tylko dwa żywe i musiałam zmienić koncepcje dekoracyjne. 


 Tą suchą choineczkę szkoda mi było wyrzucać, więc spryskałam ją sztucznym śniegiem i wyszło całkiem nieźle:) 


Nie miałam dla niej specjalnego pojemnika, więc owinęłam papierem pakowym i czarnym sznurkiem starą różową osłonkę na doniczkę (pozostałośc po różowym pokoiku mojej Mai)  i powstało takie coś:)





Dwie pozostałe żywe choineczki stanęły obok świecznika adwentowego w moich ulubionych, starych wiklinowych filiżankach...





Kupiłam tez ostatnio malutki świecznik, który napełniam anyżem i cynamonem.
Kiedy kapie do niego wosk z palącej się świecy, w całym domu rozchodzą się korzenne zapachy...







Przyznam się tez, że zagladajac na Wasze blogi, coraz cześciej myślę o czerwieni w domu na te Święta:)

Zawsze jest biało, albo biało-złoto i chyba czas na odmianę:)

pa!







53 komentarze :

  1. Fajne pomysły :) też marzą mi się cyprysiki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. te filiżaneczki są cudne :) a i pomysł na reanimację fajny - przynajmniej przez święta da się jeszcze wykorzystać skoro niefortunnie suchy już :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale sprytna jesteś, wcale nie widać, że coś z tym cyprysem nie tak!no i ten kamuflaż doniczkowy świetny! dobry pomysłteż z tym anyżkiem!widziałam takie świeczniki w rossmanie (chyba?) i się zastanawiałam...ale ze mnie gapa...pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie z tego sklepu jest ten malutki świecznik:)

      Usuń
  4. Tez jestem zwolenniczka recyclingu, pod kazda postacia:-). Swietny pomysl z ta choinka no i dalas jej drugie "zycie"!

    xx

    OdpowiedzUsuń
  5. dobry pomysł z tą reanimacją cyprysika:) Świecznik też mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudnie, a uschnięty cyprysik wygląda zimowo i uroczo, tak jakbyś to zaplanowała od samego początku!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ślicznie wyglądają cyprysiki w tych wiklinowych filiżankach!
    Pomysł na ożywienie uschniętego cyprysika też rewelacyjny. Po co wyrzucać, kiedy można wykorzystać.Wystarczy zastosować odpowiednie zabiegi upiększające :)
    Widzę, że zaczęłaś już przygotowania. Ja też zdołałam poczynić pierwsze kroki - szyję poroże nad kominek ;)
    I też chyba trochę czerwieni u mnie zagości.
    Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poroże nad kominek! Marta, to chyba będzie HIT tej Gwiazdki:) Niesamowita jesteś!

      Usuń
    2. Eeeee tam hit. Takie proste. Ten sam wzór co drewniane łosio-renifero-muminki;) Tyle, że ze zgrzebnego materiału. Tylko tak dumnie nazwałam to porożem :)))

      Usuń
    3. Ale i tak ciekawość mnie zjada:))

      Usuń
  8. Piękne te filiżanki wiklinowe :-)
    Pozazdrościć ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam je już kilka lat i tylko zmieniam co jakiś czas okolicznościową dekorację;)

      Usuń
  9. Z moich zeszłorocznych cyprysików, tez przeżyły tylko dwa z trzech...Widac, wolą stac w parach :-). Za to te dwa przetrwały w nizłym zdrowiu do wiosny i posadziłam je w ogródku... Dziwne, ale nadal trzymają sie świetnie... A filiżanki sa cudowne... Podziwiam i zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslałam tez o moich długofalowo, ale nie aż tak żeby dotrwały do wiosny:)

      Usuń
  10. a mnie się marzą białe ozdoby... co roku mi się marzą... a potem dzieci i tak decydują, że musi być kolorowo...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje co roku narzekają, że znowu biała choinka, ale wymysliłam, że każde ma swoją mini choinkę pod postacią gałązek świerkowych w pokoju i tam panuje zupełna dowolność kolorystyczna:)

      Usuń
  11. Jestem pewna,ze kilka gwiazdek anyzu to zbyt malo,zeby zapach rozniosl sie po calym domu.Nie wiem po co takie banaly ludzie wypisuja.

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie czerwien panoszy sie przez caly rok ,w ozdobach swiatecznych tez sie pojawia ale oszczednie,chociaz zawsze planuje biale swieta jeszcze nidgy do konca mi nie to nie wyszo haaa,fajne ozdoby z tych cyprysikow,ja wczoraj anyzek zostawilam rozsypany na parapecie ,tez fajnie pachnie kiedy jest nagrzany od kaloryfera.......buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię tą czerwień u Ciebie, jest bardzo energetyczna:) Ja mam sporo czerwieni na Kalinkach, ale w "całorocznym" nie mam za bardzo odwagi;)

      Usuń
  13. cześć Maggie!

    u mnei miał być nasz cyprys z balkonu zamiast choinki w tym roku, ale jakoś nie byłam do końa przekonana, wiec mamy już małego świerczka .. chyba pierwszy raz tak szybko!

    bardzo fajna osłonka z papieru i kokardką- taka jak lubię :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki duzy cyprys z balkonu, to fajny pomysł na choinkę, ale rozumiem Twoje wątpliwości: tez bym chyba wybrała tradycyjną:)

      Usuń
  14. pięknie to wszystko wygląda! i zazdroszczę większości blogerek gotowości do świąt
    my jeszcze w polu... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas taka pełna gotowośc świateczna jest wtedy, jak mąż założy zewnętrzne światełka... Na razie tylko zapowiada, że to niedługo zrobi:P

      Usuń
    2. mój zapowiadał koniec malowania przedpokoiku na tydzień temu a jeszcze końca nie widzę ;-)
      a gdzie nam do światełek...

      Usuń
  15. Świetny pomysł z wyschnięty drzewkiem! Nie zmarnuje się...
    A pachnący korzennie świecznik równie oryginalny:). U mnie wciąż PRZEDświątecznie:)). Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  16. Kapitalne wiklinowe filizanki pod cypryski(tez mam dwa).Pomysl na swiece i zapachy swietny.U mnie w tym roku swieta w czerwieni i bieli..lata cale odkladalam na bok czerwone dekoracje, bo jakos nie pasowaly mi a w tym roku czerwien wybuchla u nas i caly dom i mieszkanie zrobilo sie bialo-czerwone..jak polska flaga.Ale musze przyznac ze maszerujac arteriami handlowymi Wiednia widac wlasnie czerwien i to w ogromnych ilosciach jako dekoracje swiateczne..cos w tym jest...pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba naprawdę sie przelamię i zaczerwienię:)))

      Usuń
  17. Kochana, te choineczki owiniete w papier pakowy to jest to! Powiem Ci, że ja też zaczęłam rozważać czerwień:-) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  18. piękniusie są te wiklinowe filiżanki. a drzewka ślicznie zdobią tak na święta. ja teżmam taki świeczniczek z Rossmana i tez leż tam gwiazdki anyżowe :-))) - prawda ze uroczo.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale pachnąco ... świątecznie już u Ciebie ... cudnie !!
    Udanego dnia życzę :**

    OdpowiedzUsuń
  20. Podobają mi się bardzo te cyprysy w filiżankach.
    I tak sobie myślę,że odrobina świątecznej czerwieni tu i tam będzie się świetnie komponowała z czerwonymi butami :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Maggie cyprysiki sa extra. Świecznik -podobny oglądałam w TKmaxxie- czyżby stamtąd pochodził? :-). Czerwień na te święta jest niezbędna. Skory Ty się stroisz w czerwienie to domkowi tez coś zapodaj :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten elektryczny jest z IKEA, tem na cztery świece mam już kilka lat i nie pamiętam skąd, ale chyba nie z TK Maxx, bo TK jest w Łodzi od roku... A nad czerwieniami intensywnie myśle od wczoraj:)))) i chyba coś z tego będzie:*

      Usuń
  22. Szkoda tego trzeciego cyprysika ale cóż... świetnie uratowałaś sytuację ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ślicznie, ja też lubię cyprysiki:). Fajny pomysł z doniczką i papierem pakowym, efekt super!

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniale wyglądają wszystkie, te na parapecie rzecz jasna no i patent na suchniołka genialny;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj szkoda że nie udalo się uratowac 3drzewka no ale w innej odsłonie jest rownież ładny:) mmm w weekend musze pomyśleć o świątecznych zapachach, niestety w ciągu tygodnia myślę tylko o ciepłym łóżku;P

    OdpowiedzUsuń
  26. Może ja się troszkę przyczyniłam do tych myśli o czerwonym? ;) Ładny świecznik gwiazdka z anyżkiem. Brawo za walkę o cyprysik. W zeszłym roku miałam dwa, a w tym jeszcze nic w tej sprawie się nie dzieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zainspirowałaś mnie bardzo:) Wkrótce pokażę jak czerwony zagościł u mnie na Święta:)

      Usuń
  27. Śliczne:) I bardzo fajny świecznik:) U nas w tym roku w dekoracjach szarości, może uda mi się zrobić zdjęcie za dnia, coby pokazać ogółowi:)
    Serdeczności i całusy!

    OdpowiedzUsuń
  28. Zapachy aż tutaj czuję:)
    Ja też kiedyś kupiłam cyprysiki i niestety padły:( ciężko je utrzymać niestety, ale może Tobie się uda, w każdym razie tego życzę, bo piękną aranżację z nimi zrobiłaś,
    buziaki,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są kapryśne, to fakt, ale opiekuje się nimi jak niemowlakami... Może coś z nich wyrośnie:)

      Usuń
  29. Chyba mamy największą satysfakcję, gdy uda nam się zrobić coś z niczego - przykładem Twoja dekoracja z uschniętego cyprysika, nigdy bym się nie domyśliła, że z nim coś jest nie tak :) Cudownie wyglądają te gwiazdki anyżu, uwielbiam jego smak i zapach, ale jeszcze go nigdy nie spotkałam w sprzedaży w całości, muszę się lepiej rozejrzeć, bo jest śliczny. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pięknie u Ciebie! Wspaniały, wyjątkowy klimat! Chętnie zostanę na dłużej.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale fajowe, równie piękne jak te z moich inspiracji :))) Mały zimowy ogród masz w domku :))) całuski

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kalinka