06.11.2011

I don't know how she does it...

W podziekowaniu za jej wczorajszy post, nawiązujący do moich wcześniejszych postów o filmowych wnętrzach
Dziękuję Madziu !
 A inspiracją do dzisiejszego mojego postu i jednocześnie próbą odpowiedzi na nękające kobiety pytanie- praca, czy dom?- był inny post Madziki, który znajdziecie tutaj.
Czy jest możliwe pogodzenie obowiązków mamy, pani domu i jednocześnie robienie błyskotliwej kariery zawodowej?
Czy ta kariera jest rzeczywiście taka ważna?
Czy jednak dobrze nam kobietom jest w domu?
O tym jest najnowszy film z Sarah Jesssica Parker-  " Jak ona to robi?" ( I Don't Know How She Does It ), który wejdzie na ekrany polskich kin 25 listopada.
Mnie udalo sie juz film obejrzeć, zdradzać szczegółów nie będę, ale wrzucam kilka zdjęć z domu bohaterki i cudownych kadrów jesienno- zimowego Nowego Jorku 












Ach ten Greg Kinnear!










I  Pierce Brosnan






No i jak ona to robi???

13 komentarzy :

  1. New York - I Love NY!

    I've been there ten years ago.
    What a wonderful city!

    ♥ Franka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pracuję już przeszło 30 lat. Zawsze kochałam dom i moją rodzinkę. Po pracy szybko lecę do domu. Mam tyle fajnych rzeczy do zrobienia i często się śmieję, że nie mam czasu na pracę zawodową:):):):):):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja chętnie bym odwiedziła NY, ale strasznie boję się latać. Mój syn na 18 poleciał tam do szkoły językowej, to było jego marzenie. Mnie póki co wystarczą te kadry z filmu. Pójdę na pewno. A sama mam taką koleżankę, o której zawsze myślę, jak ona to robi? Hmm? Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że da się pogodzić. Ale jedno będzie zawsze w przewadze. Praca, "kariera" owszem, ale dom dla mnie zawsze będzie najważniejszy.

    A na film na pewno się wybiorę.

    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  5. Codziennie się zastanawiam jak to wszystko pogodzić... O błyskotliwej karierze wprawdzie nie marzę,ale i tak chwilami trudno mi wyrobić na zakrętach:)Może niektórym kobietom się to udaje...Dla mnie przede wszystkim jednak rodzina, to moi trzej mężczyźni( jeden duży i dwóch małych) są dla mnie najważniejsi.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. mój Chłop już powiedział, że zemną na to do kina nie pójdzie

    OdpowiedzUsuń
  7. chłe chłe chłe...a ja nie mam kina...zlikwidowali..i dopiero w przyszłym roku będzie multikino ...ni epracuję od11lat....co za sczęście...dla mnie:))...chociaż kiedyś nie wyobrazałam sobie podobnej sytuacji:)-pozdrawiam...a ja wczoraj czytałam post o jabłeczniku ze ściereczki...a potem zniknął.....:((

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana,zarumieniłam się prawie jak jabłuszko w piekarniku :)Dziękuję :)
    Cudne kadry filmowe,jak tu nie lubić NY,nawet jeśli brudny i hałaśliwy.buziaki
    p.s. czekam na kolejne filmowe posty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maggie kochana:) Dzięki za kolejny kinowy wpis:) Wybiorę się na pewno, urządzamy sobie z Córcią moją kinowe poniedziałki, bowiem Dziecię ma przerwę między szkołą za zajęciami tanecznymi i nie opłaca się wracać do domu:) Kariera.. Tak.. Ale DOM i RODZINA zawsze z przodu..
    Co do bielenia:)) Ja się zakochałam w Twoich Kalinkach dlatego właśnie, bo trafiłam do Ciebie na ten post, gdzie pokazujesz jak wygląda różnica pomiędzy boazerią pobieloną i taką ... lakierowaną.. Bajka.. Tylko Maggie napisz mi Kochana, czy trzeba to wszystko matowić, szlifować? Bo to byłoby... ojjjj... I jakiej używaliście farby?
    Mam na razie plany co do sypialni, coby Małżonka przekonać do bielenia i pokazać różnicę, ale o tym napiszę posta:)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  10. To coś to wieszak do przedpokoju, w tym małym pudełeczku pośrodku trzymano kiedyś pastę i szczotki do butów, lub grzebienie. po bokach jest miejsce na parasole

    OdpowiedzUsuń
  11. Macie rację dziewczyny- puenta w tym filmie też jest taka: rodzina jest najważniejsza! Tylko w różnym momencie naszego życia dochodzimy do takiego wniosku. Mnie to zajęło kilkanaście lat:)) Ale cieszę się, że to w ogóle nastapiło, bo w końcu przestałam się ścigać sama ze sobą...
    Nowy Jork uwielbiam i chciałabym tam kiedyś pomieszkać! Tak kilka miesięcy. Chodzić na spacery do Central Parku, na kawę na Manhattan, no i do Metropolitan:))
    A o bieleniu napisze Ci wszystko Anex jak tylko znajdę nazwę tej farby...
    Blue - taki wieszak to skarb!
    Pozdrawiam
    M

    OdpowiedzUsuń
  12. Madziku- ja to samo chciałam napisać Tobie- czekam na Twoje filmowe inspiracje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy da sie pogodzic prace z domem hm... ile jest kobiet tyle przykladow, rozwazan i sugestii. Mysle ze jak sa dzieci to jest jeszcze trudniejsze ja na razie nie stoje przed takimi wyborami, ale na film z checia bym sie wybrala.
    pozdraewiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kalinka