26.09.2011

Pożegnanie lata na Kalinkach

W weekend pojechaliśmy w końcu na działkę.
Myślałam, że będzie jesiennie: czerwień, brąz i złoto...  A tu zaskoczenie: liście na drzewach zielone jak w środku lata, zielona trawa, krzewy bez ognistych rumieńców...  I pogoda taka piękna, że nawet latem takiej nie było.
Na Kalinki jesień się nie spieszy


Pomalowana elewacja nabiera urody


Nowy kolor to ten zielony, resztki fioletu dopiero są do pomalowania; poza tym musimy zrobić podbitkę z desek, żeby zakryć tą płytę. No i kiedyś może wymienić lampy na zewnątrz...



Ogród też wymaga jeszcze wiele pracy, bo zniszczyła go koparka przy zakładaniu wodociągu...



Od strony werandy też jeszcze nie wszystko skończone: elewacja w paski nad oknem to efekt niezamierzony (zabrakło zielonej farby); konstrukcja werandy czeka na malowanie na biało. Ale w porównaniu z tym, co było (tutaj) postęp jest ogromny.



Lampy na werandzie też kiedyś chciałabym zmienić. Mam już nawet upatrzone...






Jesienna zrobiła się tylko winorośl...


Lato na Kalinkach powoli się kończy, ale jesień jest tutaj też bardzo piękna i na pewno nie był to nasz ostatni letniskowy weekend.
Pozdrawiam wszystkich gości zaglądających na Kalinki
Buziaki
M.


9 komentarzy :

  1. Będzie cudowny domek, już teraz jest fajny, a jak go wykończysz to będzie jak cukiereczek.

    OdpowiedzUsuń
  2. oj, postępy wielkie powiem Ci, więc się nie przejmuj, że trochę zostało do wykończenia,będziesz po prostu miała co robić ;))
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Super już teraz wygląda domek:) pewnie jak wykończycie będzie bosko!
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. I dobrze,że jesień się nie spieszy:) Domek zaczyna wyglądać - że ho, ho:)
    Dzięki za odwiedziny u mnie i tyle ciepłych słów:)
    Napiszę posta w odpowiedzi, bo bardzo mi się podobają Wasze przemyślenia domowe:)
    Pozdrawiam cieplutko i Ciebie i Kalinki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ladny ren Wasz domek! Ladny kolorek i jak balustrada bedzie biala- to bedzie cacko!

    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie!
    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  6. całkiem letnio jeszcze :)
    domeczke faktycznie fajnie, ahhh jak ja marzę o takim i ten taras porostu idealnie przytulny :)

    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za wszystkie komentarze i ciepłe słowa; bardzo mnie dopingują do działania! O zmianach wewnątrz domku napiszę niedługo...
    Witam serdecznie nowych gości, pozdrawiam wszystkich, którzy już się u mnie zadomowili- miło mi Was gościć na Kalinkach!
    Buziaki
    M.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale Ci zazdroszcze tego domku:))
    Pieknie sie robi!Pewnie nie mozesz sie juz doczekac nastepnego lata?;)))
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem Ci Leandro, że to jest troche skomplikowane- z jednej strony bardzo lubie spędzać czas na Kalinkach, bo tam jest spokój, cisza, wokół lasy. Z drugiej strony bardzo kocham swój dom i jestem zawsze rozdarta- jechać na letnisko, czy zostać w domu, gdzie też mam ciągle coś do zrobienia- chociażby w ogrodzie, który jest moja wielka pasją. Poza tym ja nigdy nie marzyłam o posiadaniu letniska, bo uwielbiam podróżować i zwiedzać nowe miejsca i zawsze tak spędzalismy rodzinne wakacje. Domek po rodzicach męża był więc na początku dla nas właściwie kłopotem, ale włożyliśmy w niego tyle pracy i serca, że teraz nie wyobrażam sobie żeby go nie bylo :)
    Buziaki
    M.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kalinka