15.08.2011

Moja letnia weranda

Za nami kilka dni ciężkiej pracy przy odnawianiu letniska. Nawet nie miałam czasu pisać. Ale za to gotowe są już obie sypialnie i ogarnięty ogród. I powoli doprowadzamy do ładu werandę. Pokazywałam ją przy okazji posta o amerykańskich werandach: przykurzoną i zaniedbaną.


Elewacja całego domku byla ciemna, pokryta łuszczącym się lakierem. Podobnie okna- pomalowane emalią w nieokreślonym beżowym kolorze. Okna przemalowaliśmy na biało...


Natomiast na elewację ( po kilku próbach z dobraniem czerwieni Falun red) położyliśmy farbę
szaroniebieskozieloną.



O dalszych zmianach- głównie wewnątrz- napiszę jutro.

Pozdrawiam serdecznie.

4 komentarze :

  1. Zanosi sie na to ze bedzie slicznie, jasno, niemal bialo...taka weranda to prawdziwy skarb..tu mozna robic chyba wszystko..a najpiekniejsze na werandach sa kwiaty. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej:)
    Juz sie nie moge doczekac kolejnego posta.Super jest takie letnisko.Juz sobie moge wyobrazic jak pieknie bedzie wygladac Twoja weranda:)Podrowionka

    OdpowiedzUsuń
  3. nooo, tak jak lubię, jasno , biało i przede wszystkim odświeżone, pokazuj dalej :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo Wam dziękuję za te miłe słowa- mam nadzieję, że weranda już niedługo zacznie funkcjonować jak przed laty- jako miejsce niekończących się letnich przyjęć, rozmów do późnej nocy i śniadań jedzonych bez pośpiechu o poranku.
    Pozdrawiam cieplutko
    M.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Kalinka